Harry Potter
Obecny czas to Sob 21:39, 16 Gru 2017

Rozdział Dziewiąty

 
Odpowiedz do tematu    Forum Harry Potter Strona Główna -> 8 Tom
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Jak wam sie podobał dziewiąty rozdział
Był Bardzo Dobry
60%
 60%  [ 9 ]
Był Dobry
26%
 26%  [ 4 ]
Średni
0%
 0%  [ 0 ]
Słaby
13%
 13%  [ 2 ]
Nie mam zdania
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 15


Autor Wiadomość
Albus
Administrator
Administrator



Dołączył: 25 Lip 2007
Posty: 303
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Pią 16:06, 19 Paź 2007    Temat postu: Rozdział Dziewiąty

Biuro Aurorów




- Avada Kedavra !! –
Harry ujrzał jak jeden z Aurorów pada nieżywy na posadzkę peronu, następnie mrożący krew w żyłach śmiech który rozbrzmiewał na całym peronie. Ludzie uciekali we wszystkie strony a on stał pośrodku tego wszystkiego nie wiedząc co ma zrobić.
- Avada Kedavra !!-
Usłyszał ponownie, po czym ujrzał jak promień zielonego światła trafia jego najlepszego przyjaciela. Zaklęcie ugodziło Rona prosto w pierś, Harry widział jak jego przyjaciel osuwa się na ziemie jak jego bezwładne ciało obija się o posadzkę. Był przerażony krzyczał….
- Nie Ron !! Ron wstawaj – mówił Harry pochylając się nad martwym ciałem swojego przyjaciela …
- Ron ! -
Harry obudził się zlany potem, jeszcze przez chwilę rozmyślał o tym straszliwy koszmarze po czym przewrócił się na drugi bok i ponownie zasnął a gdy obudził się następnego ranka w ogóle nie pamiętał tego snu.


- Harry już wstałeś – usłyszał głos pani Weasley gdy zszedł na dół do kuchni.
- Oh.. tak nie mogłem spać – powiedział Harry wymijająco, po czym usiadł przy stole.
W kuchni nie było nikogo poza Harry i Pania Weasley która teraz przygotowywała dla niego kanapki. Większość rodziny państwa Weasley po prostu miała teraz własne życie i nie mieszka już z rodzicami. Pani Weasley wydawała się być lekko spięta jednak nie dawała tego po sobie poznać gdy podawała Harremu kanapki.
- Jedz – powiedziała spokojnym głosem po czym zabrała się za robienie kolejnej porcji.
Gdy Harry zjadł wszystkie kanapki poczuł się o wiele lepiej, przynajmniej nie był już głodny. Jednak nie przestał myśleć o tym że i on niedługo będzie musiał się przenieść do swojego nowego domu i żyć na własną rękę… Gdy tak siedział i rozmyślał do kuchni wszedł Ron trzymając w ręku niewielką paczkę.
- Przyniosły to dwie sowy kilka minut temu – powiedział wręczając mu paczkę.
Była zaadresowana do niego, nie czekał ani chwili rozerwał paczkę i zaglądnął do środka. Był w niej mały liścik i kolejna paczka szczelnie owinięta szarym papierem.







Drogi Harry.
Wysyłam ci pierwszy egzemplarz biografii która napisałam zainspirowana twoimi osiągnięciami. 10 Września trafi ona do wielu czytelników którzy są ciekawi Twojej Historii.

Rita Skeeter



- O nie ! – po ty słowach rozerwał szarą paczkę w której jak przypuszczał znajdowała się jego biografia. I rzeczywiście na okładce było jego zdjęcie z czasów dzieciństwa a tytuł głosił.

Harry Potter chłopiec który przeżył

Harry był zaszokowany jednak nie chciał wiedzieć nic więcej odłożył książkę na stół i powiedział.
- Teraz to sobie na mnie poużywają – po czym wręczył liścik Ronowi który wyglądał na lekko zszokowanego tym co zobaczył.
- Stary teraz to dopiero będziesz sławny – powiedział Ron odkładając liścik na stół i sięgając po książkę.
Jednak Harry się tym nie przejmował, można było powiedzieć że gdy już oswoił się z tą wiadomością pomyślał że to naprawdę zabawne. Wyobraził sobie siebie rozdającego autografy i podpisującego książki, czy nie taka przyszłość przewidział mu jego były nauczyciel Obrony przed Czarna Magia Gilderoy Lockhart.
Przez całe przedpołudnie Harry i Ron czytali zabawne fragmenty z jego biografii i doskonale się przy tym bawili , Az nadszedł czas obiadu.
Wtedy oboje zeszli do kuchni gdzie czekał na nich niespodziewany gość.
-Hagrid ! – krzyknął Harry.
Wyglądał bardzo schludnie był uczesany i bardzo elegancki jednak mimo takiego wyglądu nie stracił nic ze swojej osobowości nadal miał przyjazna i ciepła twarz.
- Harry ! – powiedział Hagrida po czym uścisnął mu dłoń i poklepał po plecach.
- Cieszę się że Cię widzę –
- Tyle się słyszało na temat tej tragedii na peronie – powiedział Hagrida załamanym głosem.
- Nic nam nie jest – powiedział Harry.
Zjawienie się Hagrida bardzo polepszyło sytuacje jaka panowała w domu od wczoraj. Harry, Ron i Hagrida usiedli razem przy stole i rozmawiali na przeróżne tematy do czasu aż do domu wrócił pan Weasley.
- Kochanie – powiedział pan Weasley wchodząc do kuchni.
- Oh.. Hagrida już jesteś – zdziwił się pan Weasley.
- Chciałem porozmawiać z Harrym dlatego przyszedłem wcześniej – wyjaśnił Hagrid.
- Ale o co chodzi gdzie wy idziecie ? – zdziwił się Ron
- Właśnie dlaczego się tak wystroiłeś – spytał Harry patrząc na Hagrida.
- Niestety ale nie możemy wam tego powiedzieć – oznajmił Pan Weasley.
- Oh.. daj spokój Arturze – powiedział Hagrid
- Wybieramy się na zebranie dotyczące turnieju Trujmagicznego – powiedział dumnie Hagrida.
- Nic więcej nie mów Hagridzie, a wy obiecajcie że nie rozpowiecie tego nikomu - powiedział ostro Pan Weasley.
- Tato daj spokój – powiedział Ron zawiedzionym głosem
- Ron obiecaj, to zamknięte posiedzenie naprawdę nie chce rozgłosu – oznajmił Pan Weasley.
- Obiecuje – odpowiedział lekceważąco Ron.
Po tych słowach zapadła niezręczna cisza, siedzieli tak w ciszy i wpatrywali się w siebie bez słowa. W końcu pan Weasley wstał i oznajmił że czas iść.
- Hagrid idziemy – powiedział Pan Weasley podczas gdy Hagrida żegnał się z Harry i Ronem.
Po czym oboje wyszli z kuchni pozostawiając ich samych.
- Ale odjazd ! – powiedział Ron.
- Tata pracuje teraz w Departamęcie Przestrzegania Praw Czarodziejów, jestem naprawdę wysokim urzędnikiem –
- I wygląda na to że jest jednym bardzo ważny skoro chodzi na takie zebrania – powiedział uradowany Ron
Harry wiedział że Pan Weasley od niedawna ma nowe stanowisko ale przypuszczał że jest ono tak ważne.
- A Hagrida ? – zapytał Harry
- Poco o tam idzie ? –
- Bo ja wiem, - powiedział Ron wzruszając ramionami.
Z góry dobieg ich głos pani Weasley
- Ron dziś obiad będzie dość późno mam mnóstwo pracy.-
- Jak to, Jestem Głodny – powiedział Ron ale pani Weasley już się nie odezwała.
Harry nagle wpadł na całkiem niezły pomysł…
- Chciałbyś zobaczyć mój dom – zapytał Harry.
- że co ? – zdziwił się Ron
- Mój dom, ! ? –
- Czemu nie. – powiedział Ron który wyglądał na lekko zszokowanego tą propozycją…
Nareszcie będzie mógł pokazać Ronowi swój nowy dom który tak wiele go kosztował i był pewny że jego przyjaciel będzie nim zachwycony.
Chwilę później szli już tą samą drogą która prowadził go Pan Weasley w nocy gdy wrócił do nory. Jednak teraz wszystko wyglądało zupełnie inaczej.
Słońce było wysoko na niebie a on i Ron maszerowali przez zalaną promieniami drogę prowadzącą do jego domu. Szli ta sama stromą ścieżką którą podążali z Panem Weasleyem aż w końcu Harry go zobaczył, pomiędzy drzewami które prawie w całości go przysłaniały.
- To tu – powiedział.
Ron rozglądnął się do o koła po czym powiedział zdziwiony.
- Niby gdzie ? –
Harry wskazał ręką na wysokie drzewa przysłaniające dom po czym zszedł na ścieżkę która prowadziła do frontowych drzwi. Ron podążył za nim, a gdy doszli do drzwi frontowych usłyszał zdumiony głos.
- Oh… na Merlina – powiedział Ron.
- Harry ten dom jest ogromny – oznajmił zachwycony
To prawda dom wyglądał naprawdę wspaniale, drzewa rzucał na niego przyjemny cień a promienie słońca przedzierające się przez nie oświetlały wejście.
Harry wszedł po schodkach do niewielkiego ganku osłoniętego dwoma kolumnami gdzie nie wpadały już żadne promienie słoneczne ale przyjemny chłód chronił przed upałami.
Od czasu gdy kupił dom od pana Alberta klucz trzymał zawsze przy sobie jak doradził mu Pan Weasley, dlatego teraz z ciągnął go z szyi gdzie był schowany na niewielkim łańcuszku po czym wsunął w zamek od drzwi które natychmiast się otworzyły ukazując przednim piękny hol. Ron nadal stał przed wejściem podziwiając majestat budynku, Po chwili jakby się otrząsnął po czym
wszedł za Harrym do ogromnego holu.
- Stary ale chata – powiedział zaszokowany Ron.
Harry doskonale go rozumiał ponieważ gdy był tu pierwszy raz odniósł to samo wrażenie. Wspaniałe schody które prowadziły na piętro, oraz przepiękne filary po obu stronach wyglądały bajecznie. Harry wiedział że w lewym filarze znajduje się ukryte przejście do pokoju w którym kiedyś znajdował się gabinet Pana Alberta. Znał to przejście ponieważ Albert dokładnie oprowadził go po całym domu pokazując wszystkie jego tajemnice. Widząc zdumienie na twarzy Rona skierował się w stronę drzwi które prowadziły do Salu. Był on całkowicie skąpany w promieniach słońca które padały na wspaniałą sofę ustawioną obok niewielkiego drewnianego stolika z przepięknie rzeźbionymi nogami. W rogu stał kominek a obok wielki fotel w którym można było wygodnie usiąść. Albert opowiadał Harremu że dom należał do bardzo zamożnej czarodziejskiej rodziny jednak nie jest w stanie powiedzieć jaka dawno go pościła nim o tu zamieszkał.
- Harry ten dom jest wspaniały – powiedział Ron wchodząc do salonu.
Miał uśmiech na twarzy i wyglądał na bardzo szczęśliwego, podszedł do wielkiego fotela stojącego obok komika i rozsiadł się wygodnie.
- Naprawdę pierwsza klasa – powiedział
- Cieszę się że tak uważasz – powiedział Harry z uśmiechem
Harry spędził całe popołudnie oprowadzając Rona po domu ąż w końcu wybiła 17 i postanowili że czas wracać. Gdy wyszli z holu Harry zamknął drzwi na klucz po czym razem z Ronem aportowali się z donośmy trzaskiem.

Gdy weszli do kuchni zastali panią Weasley z obiadem, czekająca najwyraźniej na nich.
- Gdzie byliście tak długo ? – zapytała.
- Harry pokazał mi swój Nowy Dom – powiedział Ron
- Ah.. i jak – powiedziała Pani Weasley.
- Jess-t wsz-paniały – powiedział Ron który już pałaszował obiad.
Gdy Harry i Ron najedli się już do syta pani Weasley powiedziała.
- Mam nadzieje że pamiętacie o tym, iż jutro macie spotkanie w Ministerstwie.
Harry przypomniał sobie jutro jest 3 Września więc on i Ron muszą stawić się na przesłuchanie w biurze Aurorów.
- Wiem mamo – powiedział Ron.
Po tych słowach do kuchni wszedł Pan Weasley, wyglądał na zadowolonego choć dało się wyczuć znudzenie w jego głosie.
- Urwanie głowy – powiedział
- Naprawdę ci Rosjanie uważają że wszystko da się załatwić od razu – oznajmił oburzony.
Po tych słowach przysiadł się do stołu i kontynuował…
- Na dodatek Prorok nie daje nam spokoju, po wczorajszej masakrze wybuchła panika – powiedział.
- Poza tym trzeba powołać nowego ministra – oznajmił ospale po czym podparł głowę rękoma i bez słowa spoglądał na blat kuchenny zastanawiając się nad czymś. W końcu wstał od stołu i oznajmił wszystkim że idzie spać.
Harry i Ron chwile później także opuścili kuchnie i udali się do swojego pokoju.
Gdy weszli do sypialni Harry nie miał ochoty na rozmowy od razu przebrał się w pidżamę i położył do łóżka gdzie rozmyślał o tragedii która miała miejsce na peronie. Im dłużej się nad tym zastanawiał tym mniej rozumiał…


Następnego ranka Harry obudził się bardzo wcześniej i od razu postanowił że wyjdzie na spacer aby trochę ochłonąć przed przesłuchaniem. Dlatego gdy był już ubrany zszedł po cichu do kuchni a następnie wymknął się przez drzwi frontowe nie usłyszane przez żadnego z domowników.
Ranek był pochmurny i dość zimny ale to nie zniechęciło Harrego, ruszył wąska wydeptaną ścieżką która prowadziła do ciemnego lasu. Gdy drzewa przysłoniły mu wstawiające słońce ogarnął go spokój i cisza, było to bardzo kojące uczucie zważając na to że dawno nie czuł się tak dobrze. Zmierzał dalej w głąb lasu nie zastanawiając się nad tym gdzie idzie, i czy będzie wstanie wrócić z powrotem.
Szedł tak i rozmyślał o tym co go dzisiaj czeka, wiedział że jeśli wypadnie źle na przesłuchaniu będzie bez pracy a na to nie może sobie pozwolić.
Zawsze pragnął być aurorem i nie myślał o innym zawodzie, teraz wiedział że wszystko zależy od tej rozmowy na która będzie musiał się dziś stawić.
W pewnym chwili uświadomił sobie że jest bardzo daleko od nory. Drzewa w lesie rosły coraz bliżej siebie a promienie wstającego słońca nie docierały do tego miejsca. Dlatego postanowił że czas wracać aby nie denerwować Państwa Weasley swoim zniknięciem. Chwilę później przekroczył skraj lasu i zaczął zmierzać w kierunku nory. Gdy wszedł na podwórko zauważył że w kuchni pali się światło, był pewny że to pani Weasley przechadza się po kuchni przygotowując śniadanie. Jednak gdy doszedł do drzwi usłyszał głos pan Weasleya.
- Molly kochanie – mówił spokojnie Pan Weasley.
- Arturze ja nie mogę… to był nasz syn – powiedziała pani Weasley szlochając.
- Molly trzeba rzyć dalej – powiedział Pan Weasley teraz już bardzo stanowczo.
- Fred nie chciał by żebyś przez niego cierpiała –
- Ale… Oh Arturze – usłyszał głos Pani Weasley.
Harry wiedział że nie powinien podsłuchiwać dlatego zdecydował się wejść do środka. Powoli nacisnął klamkę, i gdy otworzył się drzwi usłyszał głos Pani Weasley…
- Harry na miłość Boską, gdzie ty byłeś-
Pani Weasley stała przy ladzie i przecierała oczy knykciami tak aby Harry nic nie zauważył, pan Weasley siedział przy stole i wpatrywał się w Harrego. Wyglądali na bardzo przygnębiony jednak mimo to udawali że nic się nie stało.
- Byłem na spacerze – powiedział Harry.
- Ah.. Denerwujesz się przesłuchaniem ? –zapytał Pan Weasley.
- Eee. Trochę – odpowiedział Harry.
- Na pewno się załapiesz – powiedział Pan Weasley po czym wstał.
- Na mnie już czas, powodzenia Harry –
Po czym wyszedł pozostawiając Harrego i Panią Weasley w kuchni…
Gdy wybiła 11 Harry nadal siedział przy kuchennym stole a pani Weasley krzątała się po kuchni przygotowując obiad.
- Harry może coś zjesz – zapytała
- Nie dziękuje Pani Weasley – powiedział niedbale Harry.
Siedział tak w milczeniu do czasu gdy w kuchni pojawił się Ron, który był już gotowy do wyjścia.
- To co na nas już czas – powiedział uradowany.
- Racja – powiedział Harry wstając od stołu.
Jego myśli błądziły gdzieś daleko dlatego chciał mieć to już za sobą.
- Powodzenia Chłopcy – usłyszał głos Pani Weasley
- Mamo to tylko przesłuchanie – powiedział spokojnie Ron po czym podał Harrego proszek Fiu.
Harry nabrał proszku do ręki po czym wrzucił go do kominka.
- Ministerstwo Magii – powiedział Harry gdy wszedł do środka.
I w następnej chwili zaczął wirować szybko wokół własnej osi i wszystko zniknęło w wirze szmaragdowozielonych płomieni…
W następnej chwili stał już na środku atrium w budynku Ministersta.
Ministerswo wyglądało jak zawsze nieskazitelnie, wielka Fontana stojąca na środku Sali a dookoła niej pełno ludzi zmierzających w różnych kierunkach za swoimi sprawami. Nagle za Harry pojawił się Ron który właśnie wyskoczył z kominka tuż za jego plecami.
- Idziemy nie możemy się spóźnić – powiedział Ron.
Miał Rację zegarek Harrego wskazywał właśnie godzinę 13.20 co podpowiadała że zostało im 10 minut do przesłuchania. Przyspieszonym krokiem ruszyli w stronę biurka Ochroniarza. Gdy iż różdżki były już sprawdzone i ochroniarz zwrócił im je mówiąc.
- Proszę – Bez słowa pobiegli w kierunku holu gdzie znajdowało się windy.
Wepchali się w grupę kilka czarodziejii oczekujących na windę i gdy złote kraty windy otworzył się przed nimi od razu weszli do środka. Winda ruszyła a Harry i Ron stali w dużej grupie ludzi oczekując na swoje piętro.
- Drugie piętro, Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów z Urzędem Niewłaściwego Użycia Czarów, Kwatera Główna Aurorów i Służbami Administracyjnymi Wizengamotu.
- To tu – powiedział Harry po czym razem wyszli z windy która natychmiast odjechała.
Zaczęli zmierzać w kierunku końca korytarza gdzie za rogiem minęli podwójne dębowe drzwi za którymi znajdowała się…
KWATERA GŁÓWNA AURORÓW – przeczytał Ron
Była to koślawa tabliczka na pierwszym boksie przy którym siedział znanym mu Auror.
- Witam – powiedział Auror którego spotka na peronie 9i 3/4
- Czym mogę służyć… Oh Pan Potter – powiedział zdumiony Auror.
- A to jak sądzę Pan Weasley, czekamy na Panów –
Po tych słowach zaprosił ich do boksu gdzie za drzwiami czekały jeszcze dwie osoby. W środku było pełno zdjęć Śmierciorzerów oraz mnóstwo artykułów wyciętych z proroka codziennego które zostały niechlujnie poprzyklejane na ścianach.
- Witamy – powiedział nieznajomy gdy Harry i Ron weszli do środka.
- Nasi kandydaci – uśmiechnął się drugi po czym wskazał im krzesła nakazując usiąść.
Jeden z Aurorów siedzących na wprost harrego wyglądał bardzo znajomo.
Miał na sobie czarny płaszcz z wieloma łatami oraz przyciasną mugolską czapkę. Sprawiał wrażenie bardzo rozbawionego tą cała sytuacją jednak mimo to starał się zachować powagę.
- Tak najpierw Pan Potter – powiedział ciemnowłosy Auror.
- To będą proste pytania proszę aby pan odpowiadał bez zastanowienia – powiedział po czym sięgnął po notes.
- Czy wiem pan jak bardzo niebezpieczna jest praca Aurorów – zapytał nieznajomy.
- Wiem – odpowiedział Harry bez namysłu.
- Czy rozumie ma jaka jest to odpowiedzialność i czy jest pan gotowy się tego
podjąć – zapytał ponownie.
- Oczywiście.-
- Czy będzie pan bronił praw czarodzieji i zapewniał i należyte bezpieczeństwo-
- Tak będę – odpowiedział stanowczo Harry.
Zerknął na Rona który siedział tuż obok niego wpatrując się w ścianę.
- Jakiego typu zaklęcie może pan na zaprezentować potwierdzając swoje zdolności – zapytał
- Eee. Czy ja wiem Zaklęcie Patronusa ? – zapytał Harry
- Patronusa ? czemu nie słyszałem o Pana zdolnościach – odpowiedział spokojnie po czym coś zanotował.
Harry nic z tego nie rozumiał ale bez słowa wstał i wyciągnął różdżkę, wiedział co ma zrobić, pomyślał o Ginny o tym że gdy skończy szkołę będą już razem na zawsze, po czym krzyknął.
- Expecto Patronum !!! –
Olbrzymi srebrny jeleń wystrzelił z końca różdżki i stanął po środku niewielkiego boksu by po chwili rozpłynąć się w pył.
- Całkiem nieźle – powiedział jeden z Aurorów nadal coś notując.
Harry nic z tego nie rozumiał jednak miał przeczucie że to nie koniec.
Nagle jeden z Aurorów podniósł różdżkę i celując w Harrego krzyknął.
- Drętwota ! –
W ostatnie chwili Harremu udało się rzucić zaklęcie tarczy które ochroniło go przed niespodziewanym atakiem.
- Co to… - zapytał zdziwiony Harry.
- Bardzo dobrze – ucieszył się jedne z Aurorów.
- Zdał pan Panie Potter, proszę poczekać na zewnątrz.
- Ale.. – jednak nim zdążył cokolwiek powiedzieć wyproszono go i zamknięto drzwi tuż przed nosem.
Nic z tego nie rozumiał, był pewny że to będzie jakiś test , a tu zaatakowano go bez ostrzeżenia. Jednak mimo niezrozumienia powiedziano mu że zdał, radość zaczęła go rozpierać. Został Aurorem, myśli same zaczęły krążyć po jego głowie jak tornado, wyobraził sobie siebie siedzącego za biurkiem lub polującego na śmiercorzerców , o tym zawsze marzył i w końcu tego dokonał.
Nagle drzwi się otworzyły i stanął w nich Jeden z Aurorów po czym zaprosił Harrego ponownie do środka.
- Harry zdaliśmy – powiedział uradowany Ron
- Zgadza się – oznajmił jeden z Aurorów.
- Zostali panowie wybrani z pośród wielu kandydatów.
- Proszę zgłosić się jutro o 9.00 –
- Zostaną Panowie przydzieleni do jednej z grup –
- Miłego Dnia – po tych słowach Aurorzy pożegnali się z Harrym i Ronem.
Harry wychodząc zauważył że na biurku jednego z Aurorów leży Prorok Codzienny, na pierwszej stronie zładowało się zdjęcie szczupłego chłopca o jasnych włosach ze straszliwie zdeformowana twarzą który otoczony kolegami śmiał się do niego. Był to ten sam chłopiec którego ciało widział na peronie 9i 3/ 4 , ten sam który zamordował tych wszystkich ludzi, jednak tu wydawał się zupełnie inny był radosny i roześmiany. Pod zdjęciem znajdował się artykuł którego tytuł głosił.

Przyzwoity Chłopiec Nieprzyzwoitym Mordercą…

- Harry rusz się – usłyszał głos Rona,
Nie skończywszy czytać ruszył przed siebie, chwile później stał już przy windzie, jednak jego myśli błądziły zupełnie gdzie indziej. Rozmyślał o chłopcu, którego przed chwilą widział na zdjęciu roześmianego i pogodnego jak to możliwe że był zdolny do czegoś takiego…







PS: Rozdział nieco różni się od pozostały, jest nieco krótszy ponieważ nie chciałem go niepotrzebnie wydłużać mimo to wprowadza w niesamowity klimat mam nadzieje że wam się spodoba....




Zapowiedzi:

Rozdział Dziesiąty: Zamek Hogwart


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Sakul
Charłak
Charłak



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 41
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Pią 16:26, 19 Paź 2007    Temat postu:

rozdzial dobry [ myslalem ze zeby zostac aurorem trzeba zrobic cos wiecej a tu takie latwe .....]

kiedy nastepny rozdzial??


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
robert2142
Mugol
Mugol



Dołączył: 23 Sie 2007
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Pią 16:52, 19 Paź 2007    Temat postu:

Bardo udany rozdział!!!!
Kiedy następny???
Oby tak dalej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
belial_
Członek Zakonu
Członek Zakonu



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 239
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Pią 18:53, 19 Paź 2007    Temat postu:

Jess-t wsz-paniały – powiedział Ron który już pałaszował obiad
myslalem ze to kolacja.
kiedy harry i ron beda zdawali egzamin z teleportacji? nie sadzisz ze juz czas...
troche szybko wypadl ten test. mam nadzieje ze beda jakies lekcje czarow, roznego typu klatwy, zaklecia itd... nauka...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
marcin971276
Czarodziej
Czarodziej



Dołączył: 09 Wrz 2007
Posty: 57
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/6


PostWysłany: Pią 19:29, 19 Paź 2007    Temat postu:

sorry za wyrazenie ale rozdzial ZAJEBISTY no sorry nie moglem sie powstrzymac Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
marta911@go2.pl
Mugol
Mugol



Dołączył: 03 Sie 2007
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/6


PostWysłany: Pią 19:50, 19 Paź 2007    Temat postu:

rozdział jest suuuuper:P już nie mogę doczekać się nastepnego:P

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
BlueTombstone
Charłak
Charłak



Dołączył: 30 Lip 2007
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Olsztynek


PostWysłany: Pią 20:30, 19 Paź 2007    Temat postu:

rozdział jest wyjechany w kosmos!!! Very Happy super! kiedy następny? ;P

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Dokegu
Mugol
Mugol



Dołączył: 18 Sie 2007
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Pią 23:33, 19 Paź 2007    Temat postu:

suuuuuper

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
ksomyrk
Mugol
Mugol



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Sob 8:57, 20 Paź 2007    Temat postu:

Fajowy ale przydało by się test na aurorów wydłużyć o jakiś pisemny test i np test sporządzania mikstur (jak wiemy Harry miał z tym problemy a był to przedmiot niezbędny do możliwości starania się o bycie aurorem)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Sakul
Charłak
Charłak



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 41
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Sob 9:44, 20 Paź 2007    Temat postu:

ksomyrk napisał:
Fajowy ale przydało by się test na aurorów wydłużyć o jakiś pisemny test i np test sporządzania mikstur (jak wiemy Harry miał z tym problemy a był to przedmiot niezbędny do możliwości starania się o bycie aurorem)


dokladnie zreszta mcgonagal sama mowila ze zeby zostac aurorem trzeba przejsc wiele testow samoksztalcacych itd. i ze po hogwarcie harry bedzie musial sie jeszcze dlugo uczyc zeby zostac aurorem....
zreszta aurorzy to eita czarodziejskiego swiata.....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
marcin971276
Czarodziej
Czarodziej



Dołączył: 09 Wrz 2007
Posty: 57
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/6


PostWysłany: Sob 9:46, 20 Paź 2007    Temat postu:

nie narzekajcie cieszcie sie z tego co macie bo naprawde jest z czego Razz Albus mowie juz to poraz kolejny masz talet Razz

zgadzam sie z wami wszystkimi ale mysle ze harry to wyjatek pokazal juz wszystkim co potrafii razem z Ronaem i Hermiona wkoncu wszyscu troje przyczynili sie do zabica LOrda Voldamorta i wiecej nie musza pokazywac co potrafia. Takie jest moje zdanie


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Sakul
Charłak
Charłak



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 41
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Sob 10:41, 20 Paź 2007    Temat postu:

i co z tego powinny być równo uprawnienia czyli oni tez powinnie przejsc odpowiednie szkolenie

Albus nie chce mi sie za kazdym razem pisac ze masz talent bo go masz i to wielki
jak cos to czytaj moj podpis Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
marcin971276
Czarodziej
Czarodziej



Dołączył: 09 Wrz 2007
Posty: 57
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/6


PostWysłany: Sob 11:13, 20 Paź 2007    Temat postu:

tak ale jesli nie Harry i reszta mogliby sie w sorry za wyrazenie *************** bo nadal zagrazalby im Lord Voldamort... To jest moje zdanie wy macie swoje i nie mam zamiaru sie klocic Razz


EDIT- Gohji. Już widze takie "wyrażenia" drugi raz. Minus


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
DomA
Mugol
Mugol



Dołączył: 28 Sie 2007
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z takiej jednej dziury :/


PostWysłany: Sob 11:55, 20 Paź 2007    Temat postu:

Jess-t wsz-paniały ten twój rozdział Albus xD

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Albus
Administrator
Administrator



Dołączył: 25 Lip 2007
Posty: 303
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Sob 14:54, 20 Paź 2007    Temat postu:

Jestescie bardzo cwani i dobrze Wink Harrego czekaja jeszcze szkolenia ale o tym w kolejnych rozdziałach Smile < nie chce za duzo zdradzac > ok ? Razz
Powiem że Harrego czeka jeszcze sporo pracy ale trzeba pamietac ze Harry jest teraz bardzo szanowanym czarodziejem a w jego swiecie zawsze to "dawało przywileje"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Sakul
Charłak
Charłak



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 41
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Sob 15:08, 20 Paź 2007    Temat postu:

no dobra niech ci bedzie Smile
moze zle zrozumialem tresc fragmentu mowiacego o biorze aurorow

myslalem ze oni po tym bajecznie prostym tscie zostali AURORAMI a moze mieli zostac kandydatami do szkolenia na aurorow sam juz nie wiem


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Albus
Administrator
Administrator



Dołączył: 25 Lip 2007
Posty: 303
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Sob 16:19, 20 Paź 2007    Temat postu:

Przeczytaj dokladnie ostatni fragmet Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Sakul
Charłak
Charłak



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 41
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Sob 16:38, 20 Paź 2007    Temat postu:

chyba jakies zacmienie mam dalej twierdze to samo co przedtem

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Albus
Administrator
Administrator



Dołączył: 25 Lip 2007
Posty: 303
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Sob 16:40, 20 Paź 2007    Temat postu:

Nie moge was naprowadzic sorki ;/ czekam na reszte kometarzy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Sakul
Charłak
Charłak



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 41
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Sob 17:25, 20 Paź 2007    Temat postu:

Albus nie martw sie i tak sie skapne o co chodzi w ksiazce Razz zostalo mi ponoc jeszcze tylko 90% do rozszyfrowania ... o mamo....Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
belial_
Członek Zakonu
Członek Zakonu



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 239
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Sob 20:48, 20 Paź 2007    Temat postu:

jest duzo bledow ort i styl. ale ogolnie ok...Surprisedk:

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
ksomyrk
Mugol
Mugol



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Nie 11:19, 21 Paź 2007    Temat postu:

a jak tak sobie myślałem to doszedłem, że harry i ron przeszli wstępny test (inteligencja i refleks) i przeszli na kolejny poziom sprawdzianów, które na pewno zostaną poprzedzone jakimiś szkoleniami Smile

ps wydaje mi się, że kto nie przejdzie tego pierwszego testu (z nienacka) niema szans na zostanie aurorem


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Sakul
Charłak
Charłak



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 41
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Nie 12:50, 21 Paź 2007    Temat postu:

po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw dochodze do tego samego wniosku

PS
Albus mam kolejna bardzo ciekawa koncepcje na rozwoj dalszych wydazen Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Albusiak
Nauczyciel w Hogwarcie
Nauczyciel w Hogwarcie



Dołączył: 02 Sie 2007
Posty: 204
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Sob 8:23, 27 Paź 2007    Temat postu:

Rozdział fajny,fajny mam nadzieję,że w następnych będzie więcej testów trudniejszych.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
chybk
Mugol
Mugol



Dołączył: 29 Sie 2007
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Śro 19:46, 31 Paź 2007    Temat postu:

najgorszy że wszystkich jak narazie

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
marcin971276
Czarodziej
Czarodziej



Dołączył: 09 Wrz 2007
Posty: 57
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/6


PostWysłany: Śro 21:23, 31 Paź 2007    Temat postu:

ooj chybk nie przesadzajmy Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
alaszmit1
Mugol
Mugol



Dołączył: 02 Sie 2007
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Śro 19:27, 07 Lis 2007    Temat postu:

Oczywiscie super rozdzialik i czekam z wielką niecierpliwoscią na kolejny:) Pisz pisz pisz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu    Forum Harry Potter Strona Główna -> 8 Tom Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group.
Theme Designed By ArthurStyle
Regulamin