Harry Potter
Obecny czas to Pon 3:13, 20 Lis 2017

Rozdział Piąty

 
Odpowiedz do tematu    Forum Harry Potter Strona Główna -> 8 Tom
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Jak podobał się wam 5 Rozdział...
Bardzo Dobry
40%
 40%  [ 14 ]
Dobry
28%
 28%  [ 10 ]
Średnio
20%
 20%  [ 7 ]
Nie mam zdania
2%
 2%  [ 1 ]
Nie podobał mi się
8%
 8%  [ 3 ]
Wszystkich Głosów : 35


Autor Wiadomość
Albus
Administrator
Administrator



Dołączył: 25 Lip 2007
Posty: 303
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Nie 17:15, 05 Sie 2007    Temat postu: Rozdział Piąty

Bułgaria



Dni mijały a Harry nie przestał myśleć o rozgrywkach Mistrzostw Świata. Nadszedł Sierpień a z nim Mistrzostwa drużyna Anglii radziła sobie świetnie a Harry czekał na swój wielki mecz. W między czasie bardzo dużo trenował, pomagali mu w tym Ron Hermiona i Ginny podrzucając do góry wiele przedmiotów a Harry musiał je wszystkie pochwycić. Czas płynął nieubłaganie a Reprezentacja Anglii dotarła do Finału w który miała się zmierzyć z reprezentacją Bułgarii.


Był piękny słoneczny dzień. A Harry musiał go spędzić na pakowaniu swoich rzeczy zresztą nie tylko on cała rodzina Weasleyów wraz z Hermioną i nim wybierała się na Finał. Harry był zmęczony tym ciągłym stresem wreszcie nadszedł dzień wyjazdu na 5 dni przed finałem Harry miał się stawić w Hotelu „różdżka” w Bułgarii gdzie stacjonowała Reprezentacja Anglii. Finał miał się odbyć dokładnie za 6 dni 29 sierpnia.

- Ron nie wiesz gdzie jest moja różdżka – zapytał Harry
- Eee. Przecież zostawiłeś ja na oknie
- Ah no tak – przypomniał sobie Harry.
Wziął różdżkę i schował ja do tylniej kieszeni. W tym samy czasie drzwi się otworzyły i stanął w nich Pan Weasley czego nigdy nie robił. Wyglądał na zdyszanego jakby przed chwilą przebiegł kilka dobrych kilometrów.
- Harry.. Harry za godzinę musisz być gotowy.
- Czemu tak szybko ?? – zdziwił się Ron.
- Harry jest Reprezentantem Anglii przyślą po niego Aurora który zabierze go do Bułgarii– wydyszał Pan Weasley.
- Ale ja chce jechać z wami.- oznajmił Harry.
- Wybacz mi Harry ale to nie możliwe musisz być dostatecznie dobrze chroniony podczas drogi.
Harry poczuł przypływ złości nie będzie mógł spędzić podróży z Weasleyami.
- Kto to będzie .. Kim jest ten Auror ?? –zapytał Harry.
- Sam szef – uśmiechnął się Pan Weasley.
- Kingsley ?? – zdziwił się Ron
- Tak przybędzie tu za godzinę.
- Harry jest priorytetem i musi mieć zapewnioną maksymalną ochronę.
Harry pomyślał że jeśli ma być to Kingsley to nie będzie tak źle.
- Użyjecie specjalnego świstokliku który zabierze was do Bułgarii. – powiedział Pan Weasley.
- ale… - Wydyszał Ron.
- Żadnych ale – zaprotestował Pan Weasley.
- Harry za 40 minut widzę Cię na dole – powiedział to i wyszedł.
Harry nic nie mówił patrzył na Rona a ten patrzył na niego.
- Myślisz że może Cię ktoś zaatakować ? –zapytał wystraszony Ron.
- No nie .. To na pewno zwykła procedura dla Graczy. –skłamał Harry który był pewny że gdyby nie było realnego zagrożenia nie wysyłano by Kingsley.
Została mu nie cała godzina a on był w połowie nie spakowany, więc zabrał się do roboty zebrał wszystkie swoje ciuchy do kufra,powyrzucał ten które były już za małe i o 13.20 zszedł na dół taszcząc za sobą kufer.
- W samą porę Harry –usłyszał głos Kingsley.
Był on jak zawsze uśmiechnięty stał na środku kuchni i najwidoczniej już na niego czekał.
- Gotowy do drogi? – zapytał
- Tak tylko jeszcze pójdę po moją miotłę.
Harry przeskoczył na kufrem i jeszcze raz pobiegł do pokoju. Ron siedział na swoim łóżku, Harry przebiegł obok niego porwał miotłę i już miał wyjść gdy Ron powiedział.
- Harry uważaj na siebie –
- eee. Dobra ty też uważaj na siebie – powiedział Harry i z uśmiechem na ustach wyszedł z pokoju.
Gdy zszedł do kuchni jego kufra już nie był.
- Wysłałem twój kufer do Hotelu tylko by nam zawadzał.- odpowiedział Kingsley.
- Oh jeszcze miotła .. ale ona może się przydać
- No to ruszamy…
Kingsley skierował się w stronę drzwi do ogrodu, Harry ruszył za nim. Nie wiedział co o tym myśleć dlaczego miotła może mu się przydać czy coś może się wydarzyć.
Kingsley stał na środku ogrodu trzymając w ręku puszkę po farbie.
- Harry choć tu za 2 minuty świstoklik przeniesie nas do Bułgarii.
Harry podszedł do Kingsley który był wyraźnie rozbawiony.
-Złap się mocno to będzie długi lot – powiedział Kingsley.
Harry złapał mała puszkę po farbie bardzo mocno i czekał.
Kingsley spojrzał na swój zegarek.
Zostało 20 sekund.
Harry obejrzał się za siebie przed domem stał Pan Weasley.
Spotkamy się na miejscu. – Powiedział Kingsley do pana Weasley.
- Do widzenia Panie Weasley –powiedział Harry
I nagle poczuł szarpnięcie w okolic pępka o i Kingsley zaczęli wirować Harry czuł jak spadają widział że zaraz jego stopy dotkną ziemi wiedział co miał zrobić.
I nagle wylądował na ziemi. Był cały obolały ponieważ podczas lądowania spadł na plecy. Podniósł do góry oczy i zobaczył Kingsleya który stał wyprostowany i uśmiechał się do niego.
- I jak Harry ??-
- Możemy iść – zapytał
Harry kiwnął głową i podniósł się z ziemi,stali na wzgórzu. Wysoko ponad nimi rozpościerały się góry Harry nigdy jeszcze nie widział tak pięknego widoku, pod nimi było widać zarysy miasta.
- Harry idziemy – usłyszał głos Kingsley który kierował się już w stronę stromego zejścia.
Harry pobiegł za nim i razem zaczęli ostrożnie schodzić w dół. Widok był przepiękny skaliste zbocze porośnięte mchem i gestom trawą, gdzieniegdzie niskie krzewy i drzewa. Schodzili coraz niżej a Harry podziwiał piękne widoki które zapierały dech w piersiach. Kingsley wydawał się nie wzruszony cicho nucił pod nosem jakąś melodie której Harry nigdy nie słyszał.

Dotarcie na sam dół zajęło im sporo czasu. Gdy strome zejście się skończyło Harry spojrzał w górę widok był porażając wielkie urwisko ze stromą ścieżka która właśnie pokonali.
- Teraz Harry trzymaj się blisko mnie – powiedział Kingsley.
Harry nie wiedział gdzie zmierzają podążał ślepo za Kingsleyem który kierował się w stronę miasta. Szli teraz przez wspaniała polanę pełna kwiatów. Harry jeszcze nigdy nie widział ich tak wiele. Był już zmęczony gdy Kingsley zatrzymał się i powiedział.
- Postój 10 minut . – harry był wyczerpany nie wiedział że będą musieli iść tak długo był spragniony
- Harry woda – Kingsley podał mu butelkę wody, pewnie zrozumiał że Harry był wyczerpany i nie zabrał ze sobą nic.
Po 10 minutach ruszyli dalej zmierzali nadal w kierunku miasta.
Przedzierając się przez krzewy dotarli do drogi.
- Teraz wchodzimy do miasta… Nie chce Cię straszyć ale zostałem tu wysłany dlatego iż spodziewamy się ataku.
- Kogo śmiercożerców – zapytał Harry .
- W rzeczy samej doszły nas słuchy że Greyback zatrzymał się gdzieś w pobliżu..
Harry nie wiedział co myśleć śmierciożercy polują na niego czy w razie ataku Kingsley zdoła im się przeciwstawić ??.
Przeszli prze ulicę i skierowali się w ciemną alejkę.
Była strasznie stara a zapach był nie do wytrzymania.
- Dlaczego musimy iść sta ulica – zapytał Harry.
- Ponieważ nikt się nie spodziewa że będziemy nią szli.- powiedział Kingsley.
Przechodzili obok zawalonych klatek gdzie strop był tak nisko że Harry mógłby zahaczyć o niego głową. Gdy wyszli z ciemnej uliczki stali pośrodku skrzyżowania samochody jeździły we wszystkie strony, byli już bardzo daleko w głębi miasta. Były tu piękne bloki i wielkie Hotele w których mugole zostawiali swoje pieniądze. Ruszyli przez pasy Kingsley wyglądał dość podejrzanie z różdżką w ręce i fioletową togo która miał na sobie. Harry dziwił się że Kingsley trzymał różdżkę na widoku ale nie chciał go już o nic pytać. Harry podziwiał piękne Hotele gdy nagle Kingsley się zatrzymał.
- Jesteś na miejscu.. uff i już po wszystkim..
- Jak to na miejscu.. –zapytał zdziwiony Harry.
I nagle zrozumiał stali przed wielkim Hotelem, był on inny od pozostałych ponieważ zmieniał kolory co chwila sprawiając że był doskonale widoczny z daleka. Jednak żaden mugol nie zatrzymywał się przy nim ich wzroki kierowały się od jednego Hotelu po lewej strony do domu Handlowego z prawej, jak gdyby po prostu go nie widzieli. Harry zrozumiał że Hotel musiał być niewidoczny dla mugoli.
- Harry wchodzimy do środka – powiedział Kingsley i popchnął go w stronę drzwi które po prostu rozpłynęły się gdy Harry stanął przed nimi. W środku był przepięknie wysoki na 3 metru sufit z wielkim żyrandolem. Wystrój był bardzo elegancki. Po bokach stały sofy a obok nich wielkie stoły przy których teraz siedzieli ludzie. Na mamy środku znajdował się bar jakiego Harry nigdy nie widział. Był okrągły i zataczał koło wokół własnej osi ludzie siedzący przy barze siedzieli na krzesełkach które unosiły się kilka centymetrów nad ziemią. Harry nigdy wcześniej czegoś takiego nie widział.
- Harry rusz się –usłyszał głos Kingsley.
- Zaczęli zmierzać w kierunku lewej strony holu gdzie znajdowała się mała recepcja.
Gdy tylko do niej podeszli Kingsley schował różdżkę.
- Słucham Panów- nieznajomy głosy kobiet siedzącej za biurkiem która wydawała się być bardzo młoda.
- Tak to jest Harry Potter – Kingsley wskazał ręka na Harrego.
- Jest tu dla niego rezerwacja „Reprezentant Anglii” –dokończył
- Pan Potter – dziewczyna wychyliła się z nad lady, miała przedziwny akcent. Harry zauważył że była bardzo ładna, miała długie kruczoczarne włosy i piękny uśmiech. Patrzyła na Harrego przez chwile po czym powiedziała.
- Ah tak rezerwacja na Nazwisko Potter.- I podała klucz Kingsleyowi.
- Czwarte Piętro pokuj numer 213. – dodała.
Kingsley obrócił się w stronę Harrego.
- Harry tu cię zostawiam jesteś bezpieczny.. – powiedział wręczając mu klucz do pokoju.
- Niedługo ktoś się z tobą skontaktuje. – powiedział i odszedł w stronę drzwi pozostawiając go samego. Harry nie wiedział gdzie ma iść lecz nagle spostrzegł windę . Zaczął zmierzać w jej kierunku. Gdy do niej doszedł natychmiast się otworzyła a miły głos o podobnym akcencie
oznajmił. „Parter”
-Harry wsiadł i nim zdążył cokolwiek powiedzieć winda ruszyła
- Ramie na którym trzymał miotłę zaczęło go boleć dla tego oparł ja o ścianę.
- Nagle winda się zatrzymała a miły głos oznajmił
- „Piętro21”
Do windy wsiadł niski mężczyzna i powiedział.
- Czwarte piętro – winda natychmiast ruszyła w dól.
Gdy się zatrzymała usłyszał ponownie
- „ Czwarte Piętro”
Mężczyzna wysiadł na Harry zrozumiał.
- Drugie piętro – powiedział Harry .
Winda natychmiast ruszyła w dół, Harry był pewny że tym razem jedzie na drugie piętro i nagle głos oznajmił.
- „Drugie Piętro” – Harry wziął błyskawice i wyszedł.
- Pokuj 213 .. 213 – powtarzał sobie.
Stał na korytarzu który był tak długi że Harry pomyślał że znalezienie pokoju nr.213 będzie niemożliwe.
Każde drzwi były takie same, jedyną rzeczą które je różniło był numerek na wysokości oczu Harrego. Stał przed pokojem nr.
200. Harry pomyślał że jego pokój musi być niedaleko.
I rzeczywiście po numerze był 201 Harry szedł przed siebie aż w końcu je zobaczył drzwi z numerem 213.
Stanął przed nimi. Ostrożnie wsunął kluczy go zamka. Drzwi natychmiast się otworzyły, a on stał już w Holu. Ostrożnie zamknął za sobą drzwi, wszystko było idealnie dobrane każdy detal współgrał ze sobą. Harry przeszedł przez Holl i stał teraz w swojej sypialni. Wielkie łóżko z czterema kolumienkami stało pośrodku, z boku wielka szafa a po drugiej stronie było wspaniałe miejsce do siedzenia. Wielka sofa ustawiona w stronę okna przez które wpadały promienie słoneczne oświetlające cały pokój. Harry nagle dostrzegł drzwi przeszedł przez pokój i pchnął je. Jego oczu ukazała się łazienka która była cała w bieli wielka wanna stała na samym środku a Harry nie mógł wierzyć że to wszystko dla niego. Wrócił do sypialni pragnął jednego, położyć się na łóżku i leżeć. Ściągnął buty i rzucił się na łóżko które było tak wygodne i miękkie że od razu poczuł się senny. Jednak wiedział że nie może teraz spać po kilku minutach zszedł z łóżka. I wtedy zobaczył swój kufer który stał pod ściana. Widocznie gdy przechodził obok niego był tak podekscytowany że po prostu go nie zobaczył. Gdy już wypakował z niego wszystkie rzeczy i umieścił je w szafie zaczął się nudzić. Patrzył na zegarek była już 17.00. Nagle drzwi się otworzyły i stanął w nich jego menadżer Tom Smith.
- Harry jak dobrze Cię widzieć. – powiedział Tom i podchodząc do niego uścisnął mu rękę.
- Mi także miło pana widzieć Panie Smith.
- Oh mów mi Tom – powiedział Smith i uśmiechnął się do niego.
- Zabieram cię na Trening wszyscy już na ciebie czekają.
-Weź miotłę i wychodzimy. – powiedział Tom.
Harry przebiegł przez pokój złapał miotłę i poszedł za Tomem.
Dojście do głównych drzwi zajęło im niewiele czasu Harry był bardzo podekscytowany. Na dworze stała już cała Reprezentacja 13 osób wszyscy czekali na niego.
- Dobra jest na 14 możemy iść – oznajmił Tom.
Harry zauważył że każdy z nich trzyma miotłę, nagle ktoś go zawołał.
- Harry – usłyszał znajomy głos.
To Oliver Wood szedł w jego stronę.
- Jak się miewasz Harry .- zapytał Wood.
- Dobrze ale dokąd idziemy ? –zapytał zdziwiony.
- Dokładnie nie wiem ale słyszałem że dostaliśmy przydział na niewielki stadion gdzie będziemy trenować. I rzeczywiście Gdy Tom się zatrzymał stali przed niewielkim stadionem który znajdował się w pobliskim lesie nieopodal miasta. Trening Był wyczerpujący Harry jeszcze nigdy w życiu nie miał takiego treningu Tom był bezlitosny. Kazał Harremu latać wokół stadionu, Harry nie wiedział czemu miało to służyć ale posłusznie wykonywał zadanie które wydawało mu się dość łatwe jednak po 2 godzinach zorientował się że jest już strasznie zmęczony. Gdy trening dobiegł końca był wykończony. Jednak nie tylko on cała reprezentacja wydawała się być skonana i gdy tylko dotarli do Hotelu porozchodzili się do swoich pokoi.
- Harry jutro o 17 kolejny trening – powiedział Tom
Harry wiedział że to będą ciężkie dni.

Następnego dnia gdy Harry się obudził dochodziła już 12.
Zauważył że talerze z wczorajszej kolacji która pojawiła się niewiadomo skąd znikły a zastąpiły je nowe na których czekało jego śniadanie. Harry zwlekł się z łóżka, i zaczął się ubierać gdy tylko zjadł śniadanie drzwi pokoju otworzyły się.
- Harry ale ci się udało – usłyszał znajomy głos Rona w holu.
- No no naprawdę – usłyszał głos Hermiony.
Jego przyjaciele przyszli do niego do pokoju i wydali się być w dobrych strojach.
- Co wy tu robie ?? – zapytał zdziwiony Harry
- tata nas przyprowadził, Ginny też chciała iść ale Tato jej zabronił.
- Ah.. – Harry poczuł zawód.
- Powiedział że to nie miejsce dla niej i że ktoś musi zostać i pilnować namiotu.
- Namiotu ? – zdziwił się Harry.
- A no tak… Zatrzymaliśmy się na polu namiotowym mówię Ci tyle osób już tam jest.
- A ty co robiłeś ?? –zapytała Hermiona
Harry opowiedział im o Treningu i o tym wszystkim co kazał mu robić Tom.
- Stary zamęczą Cię na śmierć – powiedział Ron.
- A ja uważa że to dla dobra Harrego, musi być w dobrej formie na finale – powiedziała Hermiona.
- ee tam Harry sobie poradzi… Prawda Harry – Ron klepnął go po plecach.
- A właśnie widzieliśmy stadion na którym odbywają się mistrzostwa.- powiedział z duma Ron.
- Mówię Ci jeszcze takiego nie widziałeś jest ogromy większy niż ten z przed 4 lat w Anglii.
Harry starał się sobie wyobrazić ten stadion ale było to niemożliwe ponieważ to co widział 4 lata temu było nie do uwierzenia.


Dni mijały a Harry spędzał je na Treningach które był strasznie wyczerpujące, jednak forma Harrego była coraz lepsza.
W ostatni dzień trening odbył się o 15.
Gdy dotarli na boisko Tom rozkazał Harremu jak zawsze by ten na początek potrenował łapanie Znicza. Za każdym razem gdy Harry go złapał ten wypuszczał go ponownie i kazał Harremu ponownie go schwytać. Gdy Harry przyniósł mu znicz po raz 15 Tom powiedział.
- Opanowałeś to do prefekcji teraz ostatni sprawdzian..
- Mowie oczywiście o okrążeniach..
Harry wiedział co ma robić wsiadł na miotłę i zaczął krążyć wokoło boiska wiedział że musi to robić do końca Treningu.
Zaczęło się ściemniać na Harry nadal krążył był już strasznie zmęczony ale wiedział że nie może przestać. Jego ręce odmawiały posłuszeństwa był już cały zdrętwiały gdy nagle usłyszał głos Toma
- Harry możesz zejść –
Powoli z wielkim trudem wyładował na ziemi wiedział udał mu się .
- Znakomicie Harry jestem z ciebie dumny – powiedział Tom.

Następnego dnia Harry obudził się dopiero o 13 i po zjedzeniu dość sporego śniadania udał się na dół. Gdzie wszyscy mieli się spotkać. Trzymając błyskawicę na ramieniu wyszedł z windy. W holu była już cała reprezentacja.
Wtedy tom powiedział.
- Chłopaki to nasz wielki dzień… idziemy
I 14 osób ruszyło za nim do wyjścia gdy tylko Tom podszedł do drzwi te po prostu się rozpłynęły. Finał miał się rozpocząć o 15 gdy szli tak ulicą Harry rozmyślał o tym co może teraz robić Ron i Hermiona, na pewno świetnie się bawili gdy on musiał ostro trenować, nie widział się z nimi od ostatniego spotkania w drugim dniu jego pobytu. Nagle wszyscy się zatrzymali Tom powiedział.
- Świstoklik czeka przeniesie nas na stadion.
Stary sandał stał pośrodku tej samej ciemnej uliczki przez która prowadził go Kingsley.
Tom pochwycił go i powiedział.
-Niech każdy złapie się za rękę.
Harry złapał Olivera za rękę i nim zdoła cokolwiek powiedzieć poczuł szarpnięcie w okolicy pępka i po chwil stał już przed największym stadionem jaki widział w życiu.
Był ogromy a Harry stał przed samym wejściem. Zanim zdołał mu się dokładnie przyjrzeć Tom powiedział.
- Wszyscy za mną – I Harry chcąc nie chcąc udał się w kierunku szatni do której prowadził i Tom.
Gdy wszedł do środka szatnia była pusta Harry słyszał głośne wiwaty dochodzące z boiska. Serce podskoczyło mu do gardła gdy ściągnął z siebie ubrania i założył strój Reprezentacji ze swoim nazwiskiem wypisanym na plecach. Wtedy do szatni weszło wiele osób jak Harry zrozumiał były to rodziny graczy które przyszły życzyć im powodzenia. W śród nich był także Pan Weasley oraz cała rodzina Weasleyów.
- Harry – usłyszał głos Rona który już przeciskał się do niego.
- Harry to już niedługo mam nadzieje że wszystko w dobrze –powiedział Pan Weasley podchodząc do niego.
- Harry kochaneczku – usłyszał głos pani Weasley i w następnej chwili był już w jej objęciach.
- Mamo bo go udusisz – usłyszał głos Georga.
Pani Weasley puściła harrego, gdy wszyscy życzyli mu już powodzenia cała Rodzina wyszła, poza Ginny która wydawała się być zmieszana. Podeszła do Harrego pocałowała go w policzek i powiedziała „Powodzenia Harry”. Harry myślał że już wyjdzie gdy nagle odwróciła się, podbiegła do niego z powrotem i pocałowała go. Harry odwzajemnił pocałunek stali tak pomiędzy wszystkim członkami reprezentacji i nie mogli się od siebie oderwać. Nagle usłyszeli głos Toma.
- Już czas zbieramy się..

Ginny musiała iść a Harry został sam sam jeden wiedział co ma teraz zrobić wszyscy na niego liczyli.
I ruszył za szóstką reprezentantów pozostawiając pozostała siódemkę w szatni. Słyszał przeraźliwe odgłosy dochodzące z końca tunelu gdzie widać już było murawę stadionu. Jego myśli błądziły gdy szedł w kierunku wejścia na boisko trzymając w ręku błyskawicę. Wiedział jednak że da radę...







Rozdział może wydać się nudny ale jest on tylko zapowiedział wielkiego finału. Czekam na komentarze....

PS: Rozdział jest krótki ponieważ dokładny opis stadioniu będzie w rozdziale 6







Zapowiedzi

Rozdział Szósty: Pojedynek Szukających


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Maya
Nauczyciel w Hogwarcie
Nauczyciel w Hogwarcie



Dołączył: 27 Lip 2007
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Nie 17:38, 05 Sie 2007    Temat postu:

No, dosc nudnawy byl ten rozdzial, ale i tak dobry...
Ładnie wszystko napisane, zgrane ze soba, moze niektore szczegoly byly niepotrzebne, ale rozdzial ladnie wyszedl...
Troche zdziwilam sie znow, ze Harry ma tak malo treningow i prawie w ogole nie rozmawial z Woodem wkoncu dlugo sie znali, a tu tylko czesc i pa itd
Czekam z niecierpliwoscia na nastepny rozdzial ^^


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
tom14
Mugol
Mugol



Dołączył: 05 Sie 2007
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Nie 17:52, 05 Sie 2007    Temat postu:

Jak dla mnie rozdział był świetny doskonale wprowadzał w sam Finał...
Czekam na szósty

PS: podobało mi się jak opisałeś momęt gdy Kingsley prowadził Harrego. Gratulacje


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
CysiuPL
Mugol
Mugol



Dołączył: 01 Sie 2007
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Nie 17:57, 05 Sie 2007    Temat postu:

Nie no jesteście fantastyczni dajecie rozdziały co jakieś 2-3 dni tego jeszcze nie czytałem ale już się zabieram za czytanie

Opłacało się szukać jakieś 1-2h linku do tego forum z HP&

Browarek dla każdego z was Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Bellus
Członek Gwardii
Członek Gwardii



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 62
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Nie 18:14, 05 Sie 2007    Temat postu:

A mnie nie za bardzo rozdział przypadł do gustu. Bardzo nudny. I co do meczy to było tylko napisane na początku, że je wygrali. Ale ogólnie gratulacje.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
belial_
Członek Zakonu
Członek Zakonu



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 239
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Nie 19:14, 05 Sie 2007    Temat postu:

Bledy;
1 czy to normalne zeby bez pukania w hotelu wchodzic do srodka?
2 zawsze bylo tak ze harry nie spi przed meczem,nie je, a tu; "Następnego dnia Harry obudził się dopiero o 13 i po zjedzeniu dość sporego śniadania udał się na dół. Gdzie wszyscy mieli się spotkać. "
to sa detale ale b.wazne. pozatym fajne. ja sie nie nudzilem...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
lakra
Charłak
Charłak



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Nie 20:07, 05 Sie 2007    Temat postu:

mnie zdziwiło że harry zaczął trenować kilka dni przed mistrzostwami w hogwarcie trenował 4 razy w tygodniu a tu mistrzostwa świata i tak się obija Very Happy
a po za tym bardzo fajny czekam z niecierpliwością na następną część Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
KasiaJoasia
Mugol
Mugol



Dołączył: 29 Lip 2007
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Jastrzębie__Zdrój


PostWysłany: Pon 10:11, 06 Sie 2007    Temat postu:

Jedyne co moge powiedzieć to to że ludzie piszący 8 tom mają talent Smile Wyrazy uznania Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Rose Mary
Nauczyciel w Hogwarcie
Nauczyciel w Hogwarcie



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 113
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: LEGNICA Wiecie tam dają takie fajne kaftaniki...Nie wiem tylko czemu są wiązane od tyłu...


PostWysłany: Pon 12:26, 06 Sie 2007    Temat postu:

Nudny rozdział.
Tyle na niego czekałam a tu cos takiego.
Uważam,że rozdział nieco flegmatycznie napisamy.
Nic się w nim nie dzieje i wogóle zionie nudą.
Czekam na kolejny rozdział z opisem meczu.
PS. Najgorszy rozdział jaki do tej pory czytałam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
belial_
Członek Zakonu
Członek Zakonu



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 239
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Pon 12:42, 06 Sie 2007    Temat postu:

yyy, jak sie lubi czytav tomy HP to sie wszystko przelknie. moge powiedziec ze 8 tom jest lepszy od 7- przynajmniej dla mnie

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Grzechu
Nauczyciel w Hogwarcie
Nauczyciel w Hogwarcie



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 129
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Pon 15:35, 06 Sie 2007    Temat postu:

masz racje Belial... powinniście się zgłosić do ROWILING że napiszecie 8 tom... Very HappyVery Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Patiruda
Charłak
Charłak



Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 35
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Pon 19:30, 06 Sie 2007    Temat postu:

Teraz czekamy na rozdzial Gohji:P

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Albus
Administrator
Administrator



Dołączył: 25 Lip 2007
Posty: 303
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Wto 7:27, 07 Sie 2007    Temat postu:

Ho ho Smile Forum dziala w takim razie rozdziały też będą Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
belial_
Członek Zakonu
Członek Zakonu



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 239
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Wto 7:30, 07 Sie 2007    Temat postu:

a dlaczego mialoby nie dzialac?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Albus
Administrator
Administrator



Dołączył: 25 Lip 2007
Posty: 303
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Wto 7:33, 07 Sie 2007    Temat postu:

Nie wiem taka mala uwaga Very Happy <lol>

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
lucy
Mugol
Mugol



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Wto 13:28, 07 Sie 2007    Temat postu:

a jednak przeczytałam, i ocenilam.. na dobry Smile naprawde fajnie napisany rozdział, choć inni uważają ze nudny, bo niewiele się dzieje, za to jest świetnie napisany, szczegółowo i płynnie, jakies błedy malutkie tam są ale już ktoś o nich napisal to sie powtarzac nie będę, dzis tylko chwale bo autor się naprawdę spisał Smile

do niezadowolonych czytelników: nie liczy się ilość, najważniejsza jest jakość Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Maciek_94
Pracownik Ministerstwa Magii
Pracownik Ministerstwa Magii



Dołączył: 03 Sie 2007
Posty: 319
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Wejherowo


PostWysłany: Śro 15:59, 08 Sie 2007    Temat postu:

Całkiem niezły ale poprzednie były lepsze. Ale tak samo było w ksiązkach Rowling. Jedne rozdziały zabójczo ciekawe drugie mniej.
Mam pytanko: Albus a jaki w ogóle ma ta książka tytuł?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
kasztan
Członek Zakonu
Członek Zakonu



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 434
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Bydgoszcz


PostWysłany: Śro 19:22, 08 Sie 2007    Temat postu:

nazwa będzie podana dopiero w 8 rozdziale tak mi przekazał albus

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
marcys
Zbanowany Spamer!



Dołączył: 09 Sie 2007
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 6/6


PostWysłany: Sob 13:22, 11 Sie 2007    Temat postu:

przeczytalem wszystko Razz czekam na nastepny rozdzial:P gratulacje dla tych ktorzy to pisza naprawde

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Wera8991
Mugol
Mugol



Dołączył: 02 Sie 2007
Posty: 15
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Czw 16:09, 16 Sie 2007    Temat postu:

e...No coz.Roziadl podoabl mi sie srednio.Byl troche nudny ..;/...O wiele bardziej podoby mi sie poprzednie. Mam nadzieje ze 6 bedzie najlepszyy ;p

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Vesper
Mugol
Mugol



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Wawa


PostWysłany: Nie 8:46, 19 Sie 2007    Temat postu:

przeciez Kingsley został ministrem wiec jak moze przybyc po Harrego bez se=nsu przynajmniej trzymajcie sie fabuły ....

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Sakul
Charłak
Charłak



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 41
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Nie 10:46, 19 Sie 2007    Temat postu:

kingsley zostal mianowany chwilowym ministrem prawdziwym ministrem zostal horacy Smile a kingsley zostal szefem w biurze aurorow

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
kaskastud
Mugol
Mugol



Dołączył: 12 Sie 2007
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Pon 21:10, 20 Sie 2007    Temat postu:

Jak narazie to nudy. Strasznie rozpieszczacie Pottera. Rowling by tak nie zrobiła. Dużo błędów ort. aż razi w oczy. Poza tym pomyliliście piętra w hotelu. Ogólnie nie jest żle, ale mogłoby się coś zacząc dziac

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
marcys
Zbanowany Spamer!



Dołączył: 09 Sie 2007
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 6/6


PostWysłany: Wto 14:05, 21 Sie 2007    Temat postu:

SPAM!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Kasia7
Mugol
Mugol



Dołączył: 02 Sie 2007
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Szczecin


PostWysłany: Sob 13:43, 25 Sie 2007    Temat postu:

nie no bez przesady..jak to jest nudne to co myslicie o pierwszych rozdzialach 6 tomu? <chyba 6 ;p> jak na poczatku sa jakies nudne opowiesci "ten inny minister" itd....:/ Albus mi tam sie wszystko podoba Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu    Forum Harry Potter Strona Główna -> 8 Tom Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group.
Theme Designed By ArthurStyle
Regulamin