Harry Potter
Obecny czas to Pon 3:06, 20 Lis 2017

Rozdział Czwarty
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Odpowiedz do tematu    Forum Harry Potter Strona Główna -> 8 Tom
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Jak podobał się wam 4 Rozdział...
Wybitny
52%
 52%  [ 21 ]
Powyżej Oczekiwań
25%
 25%  [ 10 ]
Zadowalający
10%
 10%  [ 4 ]
Nędzny
2%
 2%  [ 1 ]
Troll
10%
 10%  [ 4 ]
Wszystkich Głosów : 40


Autor Wiadomość
Albus
Administrator
Administrator



Dołączył: 25 Lip 2007
Posty: 303
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Pią 13:40, 03 Sie 2007    Temat postu: Rozdział Czwarty

18 Urodziny


Czas w noże leciał tak szybko, a Harry całe dnie spędzał na zabawie i rozmowach z przyjaciółmi i zanim się obejrzał nadszedł piątek.
Harry tego dnia wstał bardzo późno i po niewielkim śniadaniu musiał zabrać się za czyszczenie miotły, która nie była w najlepszym stanie ponieważ Harry podczas ostatniego roku prawie wcale jej nie używał. Idąc do swojego pokoju Harry rozmyślał o tym co dzisiaj się wydarzy o wspaniałym treningu na narodowym stadionie i o jego wielkiej próbie której musi podołać. Gdy wszedł do pokoju ze swoja błyskawicą na ramieniu zobaczył Rona który siedział na swoim łóżku i wyglądał na przerażonego.
- Harry widziałeś ten artykuł ??- zapytał z nuta niepewności w głosie.
- Jaki artykuł ? – zapytał
Ron podał mu gazetę był to Prorok Codzienny , Harry od razu odnalazł artykuł który tak przeraził jego przyjaciela.



UWAGA


Ostrzega się wszystkich czarodzieji i czarownice, że na wolności przebywa wielu groźnych śmierciożerców.
Ministerstwo Magii i Aurorzy starają się wykryć przypuszczalne miejsca ich pobytu. Jednakże prosimy o ostrożność. Nagrodą za dostarczenie jakiś wiadomości o miejscu w którym mogą się znajdować wynosi 50 galeonów.





Harry skończył czytać, całkowicie o tym zapomniał przecież Ministerstwo jeszcze nie złapało śmierciożerców którzy gdy Voldemort przegrał rozpłynęli się jak woda. Harry pomyślał że siedzą teraz, ukryci gdzieś z dala od cywilizacji bez swojego pana brudni i głodni. Wtedy poczuł do nich wstręt wiedział że gdyby tylko ich złapano wyrzekli by się tych wszystkich morderstw których dokonali. Harry jeszcze chwile stał i myślał co może czekać śmierciożerców gdy zostaną złapani po czym odrzucił gazetę Ronowi i zabrał się za czyszczenie swojej miotły.
Przedpołudnie mijało szybko a Harry starał się doprowadzić Błyskawicę do należytego wyglądu gdy pani Weasley zawołała ich na obiad wybiła 13.30.
Zeszli na duł do kuchni gdzie przy stole zastali już większość rodzinny.
- Siadajcie – powiedział pan Weasley.
Harry usiadł nie czuł się głodny ale wiedział że dobrze było by dla niego gdyby przed treningiem zjadł choć trochę. Dlatego nałożył sobie niewielką porcję i zaczął jeść. Nagle pan Weasley powiedział.
- Harry tak jak się umawialiśmy, gdy tylko zjemy śniadanie aportujemy się na stadion, będę tam na ciebie czekał.
Harry rozmyślał o tym dniu już od kiedy dostał list wiedział że musi pokazać się z jak najlepszej strony wiedział że stać go na wiele.
Gdy tylko zjadł śniadanie pobiegł jeszcze do swojego pokoju w którym zastał Hermionę i Ginny które zjadły obiad jako pierwsze.
Gdy Harry tylko wszedł zobaczył Ginniy która już zmierzała w jego stronę widział jak słońce igra w jej rudych włosach widział jej oczy które wydawały się lśnić blaskiem podeszła od niego i pocałowała go a Harry po prostu oddał się jej wydawało mu się że ta chwila trwała wiecznie że już nigdy od siebie nie odejdą. Gdy nagle pani Weasley w brutalny sposób przerwała ten pocałunek.
- Harry ! szybko bo się spóźnicie.
Ginny wyszeptała do jego ucha jeszcze jedno słowo
- Powodzenia – po czym wyszła z pokoju. Hermiona o której Harry całkowicie zapomniał podbiegła do niego i uścisnęła go mówiąc.
- Powodzenia Harry trzymamy za Ciebie kciuki.
Po czym wyszła z pokoju pozostawiając Harrego z jego myślami.
Harry wziął błyskawicę która wyglądała jak nowa i zarzuciwszy ja na ramie wybiegł z pokoju.
Na dole czekał na niego tylko Pan Weasley i Ron który jadł właśnie nie zliczoną dokładkę obiadu.
- Czas już iść Harry –powiedział pan Weasley.
Wtedy Ron wstał podszedł do Harrego i uścisnął mu rękę mówiąc.
- Pokarz im jak się lata – Ron się uśmiechnął a Harry wiedział że życzy dostanei się do drużyny z całego serca.
- No to w drogę – powiedział Harry i razem z Panem Weasleyem i Ronem wyszli na podwórze.
- Harry aportujemy się na stadion narodowy, ponieważ nie wiesz gdzie on jest złap mnie za rękę. – powiedział Pan Weasley
Harry złapał Pana Weasley za rękę uśmiechnął się do Rona który powiedział
- Dasz rade Harry
I nagle zapadł się nie mógł oddychać jak gdyby przeciskali się przez rurę i nagle trzask. Harry Otworzył oczy , stali po środku Londynu.
Harry zobaczył mugoli spieszących się do pracy auta i bloki a oni pośród tego wszystkiego.
- Panie Weasley chyba coś poszło nie tak – zdziwił się Harry.
- Ależ nie skąd spójrz Harry – wskazał rękę na autobus który stał przed nimi. Harry nie wiedział o co chodzi panu Weasleyowi ale gdy tylko autobus odjechał od razu zrozumiał.
Przed nimi stał stadion do Quidditcha o tak imponujących rozmiarach że Harremu zaparło dech. Stał tu po środku Londynu a Harry nie mógł w to uwierzyć.
- Ale panie Weasley jak to możliwe że mugole go nie widza – zapytał zaskoczony
- Harry żyjesz w naszym społeczeństwie i nadal mało rozumiesz – zaśmiał się Pan Weasley.
onią najbardziej złożone czary anty mugolskie jakie znam, mugole po prostu go omijają ja gdyby to miejsce nie istniało.
Harry był podekscytowany poprawił miotłę na swoim ramieniu i ruszył ku stadionowi.
Ludzie dziwnie im się przyglądali pewnie uważali ich za dwóch dziwaków. Pan Weasley nie wyglądał na mugola był ubrany odświętnie jego szata była koloru granatowego co wzbudzało jeszcze większe zainteresowanie, Harry z miotła na ramieniu po środku Londynu co wzbudzało nie lada chichoty. Gdy doszli do Stadionu Harry po prostu poczuł się przytłoczony jego wielkością. Przed Bramą stały 2 osoby widocznie na nich czekały.
-Witam nazywam się Tom Smith.- oznajmił nieznajomy.
- To to.. Pan do mnie pisał – powiedział Harry .
- Tak zgadza się jestem menadżerem narodowej drużyny Anglii, cieszę się że Panowie Przybyli.
- A to jest Oliver – wskazał na druga osobę która do tej pory była obrócona do nich plecami, najwidoczniej podziwiała stadion.
A teraz obróciła się do nich i Harry doznał szoku.
Przed nim stał Oliver Wood były kapitan drużyny Gryfonów w Hogwarcie.
- Witaj Harry uśmiechnął się – Wood i podał mu rękę.
Harry uścisnął ja czuł się o wiele lepiej wiedząc że ma tu jedna osobę która zna.
- Oliver także przyszedł na trening pragnę zobaczyć jak świetnie borni. – uśmiechnął się Smith.
- Zapraszam was chłopcy na stadion a Pana na trybuny może pan oglądać Trening. – powiedział Smith i zabrał Harrego i Olivera do szatni. Była ona już pusta pewnie cała drużyna już się przebrała i czeka na nich na stadionie. Harry miał serce w gardle ale nieład po sobie tego poznać, razem z Oliverem ubrali się w szaty które przyniósł im Tom. Gdy byli już gotowi tom zapytał.
- Pokarzcie swoje miotły
Harry podał mu swoją błyskawice a Oliver wyciągnął Nimbusa 2001i także mu go podał.
- Wspaniale.. dwie dobre miotły i jak sądzę dwóch wspaniałych graczy.
- W takim razie idziemy - wskazał im wejście na stadion Harry wziął swoja błyskawicę.
I razem ruszyli ku wejściu.
Gdy tylko weszli na murawę Harry po prostu oniemiał stadion był ogromny. Weszli na środek boiska i Wtedy Harry mógł go zobaczyć w całości piękne trybuny które sięgały wysokości obręczy przez które ścigający rzucali kafla aby strzelić gola. Harry zawsze pragnął zostać reprezentantem Anglii ale nigdy nie wyobrażał sobie jak może wyglądać stadion Narodowy.
- Hej wszyscy na dół – usłyszał głos Toma który potoczył się echem po trybunach. Harry spojrzał w górę i zobaczył 12 zawodników którzy właśnie lądowali na ziemi.
- Chciałbym wam przedstawić dwóch ochotników którzy przybyli na nasz trening aby pokazać nam swoje umiejętności.
- To jest Oliver Wood i Harry Potter – Tom pokazał na nich ręką.
Widać było podekscytowanie na ich twarzach.
- A to nasza drużyna – Oznajmił Tom i wskazał ręką cała dwunastkę.
- Rezerwowi niech zejdą zostaje tylko skład podstawowy.
Z dwunasto osobowej ekipy zostało tylko sześciu.
- Samuel Stuart Ścigający – powiedział Smith
Wysoki blondyn nieznacznie kiwnął głową.
- Patrick Cromwell Szukający.
Kolejny wysoki blondyn także skinął głową.
- Henry Gravedig pałkarz.
Niski Dobrze zbudowanych brunet ukłonił się.
- Frank Champer także pałkarz.- oznajmił Smith.
Wysoki chłopak dość szczupły jak na pałkarza także się ukłonił.
- Maximilian Oldner Ścigający.
Niski chłopak o przyjaznej twarzy podszedł i uścisnął im dłonie.
- I nasz „kwiatuszek” kapitan James Flower Ścigający. – powiedział Tom.
Wszyscy Ryknęli śmiechem poza Flower który wydawał się być tak poważny jak tylko to możliwe.
- Jak widzicie brak nam obrońcy dlatego ty tu jesteś Oliverze.
- A Ty Harry będziesz musiał powalczyć o pierwszy skład z Patrickiem.
Cromwell uśmiechnął się.
- Zagramy tak wy trzej - wskazał na Ścigających- będziecie próbować strzelić gola Oliverowi. – powiedział Smith podający im kafla.
- No już lecicie – I czterech zawodników wzbiło się w powietrze
- Wy dwaj będziecie starać się aby nikogo z nas nie poturbowały tłuczki i wypuścił ze skrzynki dwie czarne kule. – dwóch pałkarzy poszybowało w górę.
- A wy moi drodzy… wy musicie złapać znicza – i wypuścił mała złotą piłeczkę która od razu niknęła im z oczu.
- Kto pierwszy to uczyni dostaje miejsce w pierwszym składzie..
- Już was tu niema ..
Harry dosiadł swojej Błyskawicy, Patrick zrobił to samo i razem wystartowali. Chłodne powietrze zmierzwiło Harremu włosy poczuł że tu jest królem że może wszystko. Wzleciał wysoko ponad ścigających i cała resztę wypatrując znicza. Katem oka widział Patrick który także już się rozglądał. Harry wiedział że od tego zależy jego udział w Mistrzostwach Świata dlatego starał się nie patrzeć na Olivera który bronił wyśmienicie każdego kafla. Nagle nadleciał tłuczek niewiadomo skąd i gdyby nie świetna szybkość jednego z pałkarzy Harry dostał by prosto w twarz. Po tym incydencie stał się bardziej czujny. Szybował wokół stadionu i rozglądał się za zniczem. I wtedy go zobaczył wysiał zaledwie kilka cali od niego jednak gdy tylko Harry się zbliżył zaczął uciekać. Harry gonił za nim widział go znicz robił zwody w lewo w prawo ale Harry siedział mu na ogonie, nagle z góry nadleciał Patrick teraz razem ramie w ramie walczyli i złota piłeczkę.
Znicz kierował się w kierunku pętli gdzie Ścigający podawali sobie kafla próbując strzelić gola Oliverowi. Harry i Patrick przyśpieszyli pędzili w kierunku pętli a znicz był tuż przed nimi,Harry wyciągnął rękę po trzepocząca piłeczkę lecz znicz wyrwał się i poszybował w górę, Harry wraz z Patrickiem przelecieli przez pętle a znicz zniknął. Harry usłyszał jak Patrick klnie pod nosem oboje dali z siebie wszystko ale znicz uciekł teraz wzbili się w górę by znowu wyczekiwać. Lecz Harry nie musiał długo czekać znicz dosłownie przeleciał nad jego uchem. Harry poszybował za nim leciał w górę i górę widział już mała piłeczkę która tak rozpaczliwe przednim uciekała.
- Szybciej szybciej – ponagla swoja miotłę.
Był już o cal od niej gdy nadleciał Patrick i znowu razem kierowali się za zniczem który zrobił ostry zwód i zaczął pikować w dół. Harry leciał najszybciej jak tylko mógł widział już ziemie, wyciągnął rękę po znicza był jakieś 30 stup nad ziemie. I nagle poczuł jak mała złota piłeczka trzepotała już w jego rękach.
- Udało mi się – pomyślał jestem Reprezentantem Anglii.
I powoli wylądował na murawie. Patrick z wesołą miną wylądował tuż obok niego i podał mu rękę mówiąc.
- Świetny chwyt naprawdę.
- Ee.. dzięki – wydyszał Harry.
Wtedy dobiegł do nich menadżer .
-No no Potter jest pod wrażeniem Pan Cromwell też jak sadzę.- powiedział Smith.
- Potter masz miejsce w reprezentacji.
Harry wpadł w euforię tego pragnął najbardziej i teraz to mu się udało.
- Będziesz nasza tajna bronią zagrasz w meczu o najważniejsze miejsce jakie uda nam się zdobyć może nawet w finale – uśmiechnął się Smith...



Gdy tylko Harry i Pan Weasley weszli do kuchni wszyscy już na nich czekali. Był nawet Percyi Bill i wtedy zapadła cisza. Wszyscy wyglądali bardzo poważnie i wtedy pan Weasley ryknął.
- Mamy Reprezentanta !!!
Krzyk który został wywołany tym co powiedział Pan Weasley był nie do opisania. Harry został złapany na ręce i podrzucony 10 razy przez całą rodzinę tak wysoko że o mało nie uderzył głowa w sufit.
Później każdy złożył osobiste gratulacje. Po ty jak wszystko się wyciszyło Harry wymknął się i pobiegł na górę. Otworzył drzwi pokoju podszedł do łóżka i rzucił się na nie. Leżąc na łóżku rozmyślał o jego najważniejszym meczu który zagra jako tajna broń reprezentacji Anglii, rozmyślał tak jeszcze chwile po czym spokojnie zasnął.


Kolejne dni w norze były czasem oczekiwania na Rozpoczęcie Mistrzostw , Wolny czas spędzali w swoich pokojach rozmawiając o szansach jakie ma Anglia na dojście do Finału. W końcu nadszedł bardzo ważny dzień dla Harrego.

Harry obudził się jak co ranka gdy otworzył oczy zobaczył pokuj skąpany w promieniach słonecznych za oknem słońce było już
dość wysoko. Harry spojrzał na zegarek była 11.30, lóżko Rona było puste. Harry pomyślał ze Ron pewnie już dawno wstał gdy o jeszcze smacznie spał. Nie myśląc o tym dłużej zaczął się ubierać gdy był już gotowy by wyjść z pokoju nagle przyleciała sowa.
Niosąc ze sobą Proroka Codziennego, Harry kilak dni temu zamówił sobie prenumeraty które miały być dostarczane codziennie do jego sypialni . Sowa upuściła gazeta i usiadła na parapecie czekając na zapłatę. Harry wyciągnął pieniądze odliczył pięć knutów które wsunął sowie do małej sakiewki przyczepionej do nogi, po czym sowa odleciała. Spojrzał na pierwsza stronę i od razu zauważył artykuł który mógł go zainteresować.



Kolejne Tajemnicze Zniknięcia

Od mementu tajemniczego Morderstwa W dziurawy Kotle minęły już dwa tygodnie . Od tego czasu społeczeństwu czarodzieji towarzyszą niewyjaśnione zniknięcia ponad 10 osób. Ministerstwo uważa że w sprawę mogą być wplatani Śmierciożercy którzy do tej pory nie zostali schwytani. Ministerstwo Magii apeluje aby nie wychodzić późnymi wieczorami z domów ponieważ możemy stać się łatwy łupem dla śmierciożerców lubi innych osób zamieszanych w te sprawę.



Harry skończył czytać i pomyślał że Ministerstwo czeka myśląc że śmierciożercy sami się poddadzą. Z ta myślał z szedł na dół gdzie ogłuszył go przeraźliwy aplauz.
Kuchnia była pełna osób a wszyscy klaskali nagle wszystko umilkło i zaczęli śpiewać.
- Sto Lat Sto Lat Niech żyje….
Harry nagle zrozumiał dziś był 31 lipca jego urodziny o których sam zapomniał. Gdy wszyscy odśpiewali życzenia zaproszono Harrego na podwórko gdzie stały przyszykowane dwa stoły jeden pełen prezentów a drugi zastawiony do jedzenia.
- Naprawdę nie trzeba było – powiedział Harry
- Zawsze taki skromny – powiedziała Pani Weasley.
- Trzeba było Harry trzeba – Powiedział Hagrida który także zjawił się na jego urodzinach.
- No dalej śmiało zachęcał go.
Harry podbiegł do stołu na którym stały prezenty od jego przyjaciół dopiero teraz uświadomił sobie jak wielu ich ma.
- Naprawdę dziękuję – powiedział.
- No dalej otwieraj – pośpieszył go Ron
Harry złapał pierwszy prezent był owinięty czerwona kokardką z boku był mały liścik.
- Dla Harrego od Hermiony.
Rozpakował prezenty i na jego rękach wylądował podręczny zestaw do czyszczenia miotły.
- Uuła – pomyślał Harry
- Pomyślała że teraz gdy jesteś w reprezentacji na pewno ci się przyda –powiedział Hermiona
- Tak jest wspaniały dziękuje Hermiono.
Następny prezent był od Hagrida a była to sowa !!
- Pomyślałem że skoro Hedwiga odeszła przyda ci się nowa – powiedział Hagrid.
Harry wiedział o co chodziło Hagridowi sowa była przepiękna podobna do Hedwigi o białym upierzeniu i wielkich czarnych oczach.
Kolejne prezenty były także bardzo przydatne jak choćby wspaniały Kufer od Pani i Pana Weasley do którego zmieści się wszystko.
Ginny podarowała mu naszyjnik z ich imionami złączonymi w jedność poprzez serce. Harry od razu założył go na szyję i uśmiechnął się do niej. Ron podarował mu książkę pod tytułem „Aurorzy” która zawierała ciekawe informacje dotyczące pracy Aurorów. Gdy rozpakował już wszystkie prezenty zasiedli do stołu który był pięknie przystrojony przez panią Weasley. Na środku stał wielki dwu piętrowy tort z napisem. Harremu w Dniu Urodziny. Harry postał zmuszony do pokrojenia tortu i rozdania go wszystkim obecnym. Gdy już wszyscy zjedli tort nadeszła pora na potrawy przygotowane przez Pania Weasley. Impreza rozkręciła się na dobre co chwilę Harry bu zmuszony wznosić toasty to za samego siebie lub za innych członków przyjęcia. Za każdym razem gdy wznosił toast ognista Whisky paliła go w gardło po czym powoli go pobudzała.
W końcu nadeszły tance wszyscy dobrali się w pary i tańczyli. Harry odnalazł Ginny i zaprosił ja do tańca który trwał bardzo długo a gdy muzyka przestała grać Harry usiadł jeszcze raz do stołu by przyłączyć się do Rozmowy.
- Nie uważacie że ministerstwo za bardzo nie przejmuje się losem tych biedaków którzy zostali porwani ? – zapytał Hagrid który był już po wielu toastach i lekko się zachwiał.
- W rzeczy samej Rubensie ministerstwo w ogóle się tym nie przejmuje – powiedział Pan Weasley, który także nie wyglądał już za dobrze.
- W pełni się z tobą zgadzam tato – wydyszał George i przechylił szklanekę z Whisky.
- Slughorn zataja wiele rzeczy boi się słyszałem że zniknęło ponad 20 osób gdzie prorok pisze o zaledwie 10 . – powiedział Hagrida.
- Tak to prawda Slughorn się boi ale on zawsze taki był stara się nie wprowadzać ludzi w panikę – dokończył Pan Weasley.
- Pies go trącał … słyszałem że doszło do ataków na mugoli myślę że to robota śmierciożerców. – oznajmił Hagrida.
- Tak śmierciożercy są nie bezpieczni zwłaszcza po tym jak Sam-Wiesz-Kto stracił władzę- powiedział Pan Weasley.
- Po prostu starają się wywołać panikę po tym jak ich pan zginął wszyscy ich szukają- powiedział Hagrida po czym przechylił szklankę z ognista Whisky.
- Ja uważam że oni niedługo wymiękną – mówi George.
- Nie synu nie znasz smiercożerców będą terroryzować póki nie złapiemy ich co do jednego. – zaprzeczył pan Weasley
Nagle usłyszeli głośne chrapanie Hagrid rękoma podpierającymi głowę usnął na siedząco.
Harry poczuł zmęczenie wstał od stołu i zaczął zmierzać w kierunku domu. Gdy wszedł do kuchni nikogo w niej nie było wszedł po schodach do pokoju pad na łóżko i zaczął
rozmyślać o tym co usłyszał. Śmierciożercy napadają na mugoli ktoś porywa ludzi i na dodatek ktoś morduje dwie osoby i wypytuje o niego. Nie wiedział co o tym myśleć Whisky uderzyła mu do głowy , zasnął.


W tym samym czasie kilak set kilometrów z dalej pewien mężczyzna o imieniu Lucjusz Malfoy rozmawiał z kim zażarcie.
- Nie mogę musze zająć się moja rodzina !!
- Rodzina my nią jesteśmy Czarny Pan nią był! – powiedział Greyback
- Ale ja nie mogę jak ktoś mnie zobaczy
- Ty ty.. nie jesteś wart nazywać się smierciożercą – krzyknął Greyback
- Co ty sobie myślisz – zadrwił Lucjusz
- Ty za to jesteś naiwnym głupcem.
- Szukasz zemsty, nie tędy droga Greyback – zaśmiał się Malfoy
Miejsce w którym się znajdowali był obskurne, stary dom w którym wszystkie okna były zabite deskami a jedynym źródłem światła w pokuj była jedna świeca która właśnie się wypalała.
- Czarny Pan chciałby tej zemsty – powiedział Greyback
- Możliwe ale musimy być ostrożni ktoś jeszcze poluje na Pottera.
- Słyszałeś o tych zniknięciach ?? Po za tym ktoś zamordował dwie osoby i wypytywał o Pottera
- Jak to możliwe ? skąd o tym wiesz.
- Moj Drogi piszą o tym wszystkie gazety i ty taki wyśmienity śmierciożerca nic o tym nie wiem – zadrwił Malfoy
- Jedyne do czego się ograniczyłeś to do kilku ataków na mugoli jesteś żałosny
- Potter nie jest naiwny do niego trzeba mieć podejście
- I ty je masz – powiedział Greyback i zaczął się śmiać
- Dostarczę Ci Pottera ale będę potrzebował pomocy.- powiedział malfoy
- Co tylko sobie życzysz Lucjuszu. – Jego śmiech potoczył się po pokoju. Świeczka która była już prawie wypalona zgasła i wszystko ucichło.








Rozdział ukazął się na wasza proźbę bez korekty może zawierać błedy.

PS: Czekam Na Komentarze





Zapowiedzi


Rozdział Piąty: Bułgaria


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Rose Mary
Nauczyciel w Hogwarcie
Nauczyciel w Hogwarcie



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 113
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: LEGNICA Wiecie tam dają takie fajne kaftaniki...Nie wiem tylko czemu są wiązane od tyłu...


PostWysłany: Pią 13:54, 03 Sie 2007    Temat postu:

TAK! Nareszcie:)
Tyle razy zaglądałam i nic...
Nareszcie dałaś Malfoya;)Podoba mi się to. Ciekawe co będzie w piątym rozdziale.
Widać,.że nasze wspólne opowiadanie< a może erotyk z elementami alkoholizmu> podziałał, bo Harry nie dość,że imprezuje to pije.
Co do Slughorna to tak podejrzewałam. Pewnie siedzi sobie rozłożony na poduchach, a sekretarki-wille karmią go jego ukochanymi ananasami...
Harry w reprezentacji Anglii...Cóż znowu bexzie piep***ym bohaterem, ale niech mu będzie
PS Może spadnie z miotły i się zabije?
PS2Kibicuje Malfoyowi

Rozdział bardzo ciekawy. najlepszy z dotychczasowych. Nie ma co rozkręcasz się...

Pozdrawiam
Rose Mary


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
alex44
Mugol
Mugol



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Pią 14:05, 03 Sie 2007    Temat postu:

To było coś rozdział jest Wybitny Smile

A ta rozmowa Greybacka i Malfoya wiele wyjaśnia
Jestem pod wrażeniem


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Grzechu
Nauczyciel w Hogwarcie
Nauczyciel w Hogwarcie



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 129
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Pią 15:12, 03 Sie 2007    Temat postu:

świetny rozdział jak każdy albus... możesz dawać bez korekty, jepiej szybciej przeczytać z literówkami niż czekać 2 dni dłużej... Very HappyVery Happy hehe... pozdro

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
martus9191
Mugol
Mugol



Dołączył: 30 Lip 2007
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Pią 15:25, 03 Sie 2007    Temat postu:

No coraz lepsze się to robi, ale muszę się czepić małej rzeczy:P Mimo, że bez korekty dajesz weź wklej to na worda i popraw ortografy, to nie zajmuje dużo czasu a daje świetne efekty.

Ale mimo wszystko jestem pod wielkim wrażeniem i czekam na dalej;))


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
piotrua1906
Mugol
Mugol



Dołączył: 30 Lip 2007
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Pią 15:27, 03 Sie 2007    Temat postu:

Super rozdział najlepszy ze wszystkich oby tak dalej:D

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
lin77
Mugol
Mugol



Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Pią 15:28, 03 Sie 2007    Temat postu:

suuuuuuuuuuuuuuuper

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
belial_
Członek Zakonu
Członek Zakonu



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 239
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Pią 15:56, 03 Sie 2007    Temat postu:

no to bedzie cikawie;) zreszta sami zobaczcie.
ciekawe jak opiszesz mecz...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Gohji
Administrator
Administrator



Dołączył: 25 Lip 2007
Posty: 255
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Pią 19:29, 03 Sie 2007    Temat postu:

Mecz będe opisywał ja Very Happy Jerdyny mój rozdzial. Jutro jeszcze konsultacja z Albusem i pisze. Zarysy i kwaełek tekstu mam

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Patiruda
Charłak
Charłak



Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 35
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Pią 20:06, 03 Sie 2007    Temat postu:

A czy przypatkiem Harry nie stracil blyskawicy podczas lotu motorem z Hagridem?
Tak tylko pisze:P
A rozdzial bardzo mie sie podoba:D


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
lakra
Charłak
Charłak



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Pią 20:10, 03 Sie 2007    Temat postu:

rozdział bardzo fajny ale nie uważasz że 50 galeonów za powiedzenie gdzie są śmierciożercy to za mało Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Maya
Nauczyciel w Hogwarcie
Nauczyciel w Hogwarcie



Dołączył: 27 Lip 2007
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Pią 20:27, 03 Sie 2007    Temat postu:

O fajnie jest "Troll" jak prosilam xD Dobra, ale bez zastrzezen zaglosowalam na wybitny, no jak inaczej :3
Rozdzial bardzo fajny, chociaz troche dziwie sie, ze Harry nie jest zawalony treningami...wkoncu to reprezentacja nie? ^^ No to tyle ;P


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
koreek
Mugol
Mugol



Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/6


PostWysłany: Pią 20:31, 03 Sie 2007    Temat postu:

swietne Very Happy ... i oczekuje 5 Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
lucy
Mugol
Mugol



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Pią 20:59, 03 Sie 2007    Temat postu:

Rozdział jest .. moge ująć to tak, dam ocenę troll.
Jak już wcześniej pisałam (przy poprzednich rozdziałach komentowalam) główni bohaterzy zachowują się jak małe dzieci, a maja przecież po 18 lat!! Nie doszłoby do takiej sytuacji że Harry "całe dnie spędzał na zabawie i rozmowach z przyjaciółmi".. oraz że "całkowicie o tym zapomniał przecież Ministerstwo jeszcze nie złapało śmierciożerców którzy gdy Voldemort przegrał rozpłynęli się jak woda" a zamiast tego myslał tylko o grze i mistrzostwach. Poza tym, stadion narodowy nie mógł się znajdowac w mieście zamieszkanym przez mugoli. Nawet jesli go nie widzą, widzą oni tłumy ludzi gdy ida na mecz. W 4 części był stadion wybudowany na jakims odludziu i dodatkowo zabezpieczony czarami. Tekst trenera: "Rezerwowi niech zejdą zostaje tylko skład podstawowy" mnie rozbroił, to jest komiczne poprostu jak olał resztęRazz wogole tekst ze jak Harry złapie znicza to od razu jest przyjęty do druzyny to niedorzeczność. Tak samo jak to że tak łatwo mu poszło, to juz niektore mecze w szkole były dla niego trudniejsze, a przeciez to REPREZENTACJA NARODOWA Anglii, a Harry nie grał od kilku lat i nie cwiczył, bez przesady aż taki dobry nie jest. Tak samo Oliver Wood zglosil się i co dlatego ze akurat nie mieli obrońcy to już został przyjęty, a co z tym składem rezerwowym który trener wysłał od razu na ławke i ktorego nawet nie przedstawil, nie było tam obrońcy? Rany przeciez nie wszyscy znajomi Harry'ego od razu musza byc kims waznym. Zreszta prawdziwy 18 letni Harry olałby spotkanie z trenerem i zgłosiłby się na aurora, szukajac smierciożerców, żeby nie zabijali dalej niewinnych i nie sieli spustoszenia, ten tutaj to dzieciak ktory chce się bawić.. żałosna jest ta historia...
A Ginny nie calowalaby Harry'ego ot tak sobie przy calej rodzinie. Zastanawiam się czy ten rozdział nie jest jeszcze slabszy od 1, a wydawały mi sie że już gorzej się nie da...

Jedyne co mogę dobrze o nim powiedziec to to, ze Harry wreszcie sobie przypomniał o smierciożercach i o tym że nadal panuje chaos oraz ta rozmowa na koniec Malfoya z Greybackiem była nawet przekonująca.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
karolaxD
Członek Gwardii
Członek Gwardii



Dołączył: 27 Lip 2007
Posty: 15
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Pią 21:14, 03 Sie 2007    Temat postu:

skoro jest to, jak mylnie zresztą, ujęłaś 'troll' to znowu padnie propozycja z moich ust.
droga lucy, jak ci się nie podoba, to nie czytaj, to po 1.
po 2, napisz lepiej i daj na forum. a my to ocenimy. z pewnością bedzie ciekawie.
po 3 chłopak pisze i się stara, żeby WAM kurna dogodzić, to jeszcze jest źle.
i owszem, zraniłaś czyjeś uczucia.
bo my to czytamy dla, jakby to powiedzieć zabawy. to dla nas jakby kontynuacja harrego, gdyz trudno sie pogodzić z takim końcem książki na której, właściwie z którą się wychowywaliśmy.
oczywiscie każdy ma swoje zdanie i całkowite prawo do jego wyrażania, ale kurcze.. ciekawe jak musi się czuć człowiek, który to dla was pisze, a później czyta jakie to jest 'trollowate' itd.
ugh..
Albusie, nie przejmuj sie ;d
dobrze jest Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
ZioraxD
Mugol
Mugol



Dołączył: 29 Lip 2007
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Pią 22:46, 03 Sie 2007    Temat postu:

zgadzam sie poczesci z lucy ale stanowczo nie podba mi sie w jaki sposob krytukuje ona Albusa ktory badz co badz stara sie jak moze (i chwała mu za to:D) rozdzial jest wciagający i uwarzamn je jest pisany przynajmnie w polowie stylem autorki Harry'ego Very Happy oby dalej oby lepiej Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
lucy
Mugol
Mugol



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Pią 22:56, 03 Sie 2007    Temat postu:

karolax, Albus po każdym rozdziale prosi o komentarze więc swoje komentarze zostawilam, jak sam/a przyznalłeś/aś każdy ma do tego prawo. Na poczatku chcialam udzielic kilku wskazówek czego powinien autor się wystrzegac i na co zwracac uwagę aby nie popelniac błędow, ale po tym rozdziale bardziej prawdopodobne jest to ze owszem nie będę już czytac. Zreszta mi nikt dogadzać nie musi, Albus pisze to z własnej woli i chyba jak każdy kto swoje prace wystawia publicznie jest przygotowany na to ze spotka Go rowniez krytyka nie tylko same pochwały. Osobiście dziwię się jak można zadowolić się taka kiepską opowieścią o Harrym jesli przy tym podkresla się jak bardzo lubi się ta książkę i ze sie na niej wychowało. Ja rownież uwielbiam Harry'ego Pottera i dorastałam razem z nim, ale czytając taką historię ktora momentami zaprzecza temu co napisała prawdziwa autorka Harry'ego poprostu wyrażam swoje rozczarowanie.

Albusie, pisz dalej i nie przejmuj się tym ze mi się nie podoba, byloby jednak rozsadnie gdybyś przeanalizował co napisalam i postarał się na przyszłość uniknąć ewentualnych błędów. Styl pisania masz fajny, tylko w fabule występują niedorzeczne sytuacje i błędy odnośnie faktow wypływających z poprzednich części.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
belial_
Członek Zakonu
Członek Zakonu



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 239
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Sob 9:07, 04 Sie 2007    Temat postu:

lucy, jest tu kilka bledow. nawet duzych. ale to nie takie proste pisac ksiazke. sam napisalem 2 rozdzialy (niedlugo beda;)) i powiem ci ze jest ciezko... 7 tom dla mnie byl dziecinny. rowling poszla na latwizne... co do stadionu nie wiesz jak beda tam wchodzic... np. ulica moze byc zamknieta dla mugoli- to sa czary, magia....
ginny jest juz dorosla...
co do harry'ego i smierciozercow;
to jest poczatek ksiazki- nie ocenia sie ksiazki po okladce... akcja bedzie sie z czasem rozwijac.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Albus
Administrator
Administrator



Dołączył: 25 Lip 2007
Posty: 303
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Sob 10:12, 04 Sie 2007    Temat postu:

Powiem tyle lucy może masz racje ale Stadion narodowy pomysl mistrzostwa odbywaja się w Bulgarii ten stadiu służy do treningów skoro jest taki zauwazalny to dlaczego mugole nie widza gdy 1 września przez barierkę na peron 9i3/4 przechodzi okolo 300 typa Wink (sami uczniowie )

Po kolejne Ginny caluje Harrego w pokoju ^^ jedynie przy Hermionie to jest cała rodzina ??

Po 3 oliver był bardzo dobry harry widział jak dobrze się spisywał

po 4 Harry zawsze był dobry w tym sporcie w ten sam sposub moge zapytać dlaczego tak odrazu dostał się do drużyny Gryfonów


Po 5 Może i byl rezerwowy obrońca ale w jak mieli sprawdzić olivera jak nie postawić go na obronie i wyslać przeciwko niemu 3 najleprzy
ch ścigających

Po 6 i ostatnie jeśli coś jest nie tak przyjme to autorka tez popelniala blędy nie zapominaj że tworze to sam i nie mam za wielu pomocników


PS: lucy czytaj dokladniej a jeśli to nie mozliwe przeczytaj dwa razy...

A jeśli to też jest nie możliwe tu nasza rozmowa się konczy...

Postaram się wziąść wszystko pod uwage Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Albus dnia Sob 12:02, 04 Sie 2007, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
kasztan
Członek Zakonu
Członek Zakonu



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 434
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/6
Skąd: Bydgoszcz


PostWysłany: Sob 11:00, 04 Sie 2007    Temat postu:

i zyli długo i szczęsliwie Razz zakończcie juz ten temat krytyki:P

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
belial_
Członek Zakonu
Członek Zakonu



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 239
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Sob 11:57, 04 Sie 2007    Temat postu:

od tego jest forum. kazdy moze krytykowac i podziwiac.
najlepiej jest komentowac...
a co do slow krytyki. autor powinien brac je pod uwage i nad nimi pomyslec... zawsze to daje lepsze wyniki w dalszych pracach


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Kara1117
Mugol
Mugol



Dołączył: 02 Sie 2007
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Sob 12:13, 04 Sie 2007    Temat postu:

Moim Zdaniem Dobry Pomysł Pisania Dalszych Losów. Jest to trudne, lecz ALBUS sprostał zadaniu w miare swoich możliwości. Czekam z Niecierpliwościa na następny rozdział mam nadzieje ze będzie to tak samo długie i ciekawe jak ostatnia książka Rowling. Pozdraiwam;*

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
CysiuPL
Mugol
Mugol



Dołączył: 01 Sie 2007
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Sob 12:53, 04 Sie 2007    Temat postu:

jak do tą wszystkie rozdziały mi się bardzo podobały jednak mam taką małą prośbę do Albusa jeżeli jest to możliwe prosiłbym to abyś niektóre ważne rzeczy opisywał obszerniej i żeby można było wyczuć dreszczyk emocji. Mam nadzieje też że w którymś rozdziale napiszesz też obszernie na temat 2 wątków miłosnych Very Happy

czekam na Harry Potter vs Krum


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Kara1117
Mugol
Mugol



Dołączył: 02 Sie 2007
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Sob 13:56, 04 Sie 2007    Temat postu:

CysiuPL - Krum pewnie by wolał stanąć naprzecikwo Rona i wygarnąć mu to że odbił mu szmulke xD

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Wera8991
Mugol
Mugol



Dołączył: 02 Sie 2007
Posty: 15
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Sob 17:11, 04 Sie 2007    Temat postu:

A ja mysle ze Albus pisze bardzo ciekawie Razz sama probowalam napisac pare rozdzialow i choc nie wychodzilo mi to najgorzej uwazam ze to trudne:P ciagle musisz wymyslac cos nowego zeby nie zanudzac czytajacych Razz Twoj styl pisania Albusie jest podobny do J.K.R. Razz uwazam ze z czasem bedziesz pisal coraz lepiej ... chcialabym tylko Cie poprosic o szersze opisywanie rozwnych zdarzen i oczywisicie nie przejmuj sie zadnymi zlosliwymi komentarzami! bo jesli cos Wam sie nie podoba to sami napiszcie...;/ niekt Was nie prosi o czytanie...Czekam na rozdzial 5 Razz mam nadzieje ze bedzie niedlugo ;p

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
CysiuPL
Mugol
Mugol



Dołączył: 01 Sie 2007
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Sob 19:20, 04 Sie 2007    Temat postu:

Albus chyba zapomniałeś o pewnym małym szczególe jakim jest chrześniak Harrego chyba warto by było napisać kilka zdań o nim gdzie się znajduje co Harry onim myśli itp itd

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Albus
Administrator
Administrator



Dołączył: 25 Lip 2007
Posty: 303
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Nie 11:52, 05 Sie 2007    Temat postu:

co do malego Ted... wszystko w swoim czasie Smile

Rozdział ukaże się kolo 18 dopiero


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Bellus
Członek Gwardii
Członek Gwardii



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 62
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Nie 12:33, 05 Sie 2007    Temat postu:

brawo

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Gohji
Administrator
Administrator



Dołączył: 25 Lip 2007
Posty: 255
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Nie 13:18, 05 Sie 2007    Temat postu:

A mi się rozdział wyjątkowo nie podobał, po trzech Wybitnych rozdziałach oceniłem na Trolla. Rozdział był ogólnie źle napisany(za to pierwsze 3 napisane miód) Mam nadzieje że pojdziesz w e pierwsze 3 tematy i bedziesz szedl z poziomem w gore a nie w 4 i twój poziom bedzie spadal

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
belial_
Członek Zakonu
Członek Zakonu



Dołączył: 26 Lip 2007
Posty: 239
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6


PostWysłany: Nie 16:45, 05 Sie 2007    Temat postu:

przesadzasz...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu    Forum Harry Potter Strona Główna -> 8 Tom Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group.
Theme Designed By ArthurStyle
Regulamin